INTENCJA PIERWSZA: Módlmy się za Kościół, za papieża, o świętość kapłanów, osób konsekrowanych. Jezu, jedyna drogo do Ojca, Ty który jesteś prawdą i życiem. Ty obiecałeś prowadzić swój Kościół do końca czasów. Ty wybrałeś naszego Ojca Świętego, Franciszka (imię papieża) ustanawiając go Pasterzem Kościoła Dowcipy o Jezusie. Stoi Jezus na szczycie wzgórza i trzyma w ręce kartkę. Wokół jak okiem sięgnąć tłumy ludzi. Jezus patrzy na kartkę i czyta: - Ok. Za pierogami - jedenaście tysięcy sto czterdzieści dziewięć osób, za kurczakiem - sto dwadzieścia jeden tysięcy sto osiemdziesiąt jeden osób, za chińskim żarciem - trzy osoby W czasach PRL było to jednak niemożliwe. Inspiracją do stworzenia Radia Maryja miał być także wcześniejszy pobyt Rydzyka we Włoszech – tam od 1983 roku działało, podobne do niemieckiego, Radio Maria. Po tzw. transformacji ustrojowej, kiedy działanie katolickiej rozgłośni w Polsce stało się możliwe, ojciec Rydzyk zaczął Zdrowaś bądź, Maryja Niebieska lilia; Zdrowyś Marya, śpiewajmy; Ze łzami w oczach; Ze łzami w oczach już żegnamy; Ze wzgórz Częstochowy rozlega się dzwon; Ze wzgórz matemblewskich rozlega się dzwon; Zeszłaś Droga matko; Zgasły już słońca złote promienie; Ziemi sanockiej Pani Dobrotliwa; Ziemia ożyła, niebo tryumf grało Podobną czcią otacza się postać Marii z Nazaretu w prawosławiu. Według teologii Cerkwi, Maryja jest Theokotos, a więc Bogarodzicą i Matką Boga. Jak głosi nauka cerkiewna, nakaz Proszę was, nie rozstawajcie się nigdy z tym krzyżem. Niech on będzie dla was wspaniałą, świętą pamiątką dzisiejszego dnia. Gdziekolwiek pójdziecie, gdziekolwiek zaprowadzą was życiowe drogi, bierzcie ten krzyże ze sobą jako pamiątkę i zobowiązanie – mówił metropolita krakowski ks. abp Marek Jędraszewski podczas bierzmowania w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa . Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 1. Bo różaniec jest drogą zwycięstwa Bo różaniec to radość i łzy. To różańcem złe moce zwyciężym W radość zmienią się smutku już dni. Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 2. Tyle razy już z nieba schodziłam. Tyle razy prosiłam ja was. Dajcie dzieci modlitwę swej Matce. Końca świata jest bliski już czas. Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 3. Ja was proszę jak matka swe dzieci. By modlitwą wypełnić już czas. Bo gdy ogień się z nieba posypie Lękać będzie się każdy wśród was Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 4. Wtedy wołać Wy do mnie będziecie Matko Boska, uratuj dziś nas! Bo Bóg ogniem świat grzeszny już karze Kto ostoi się Matko wśród nas? Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 5. Wtedy Wasze różańce dam Bogu Błagać będę jak błagacie Wy Leżeć będę ja krzyżem przed Bogiem Sączyć będę jak Jezus swe łzy Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 6. A Bóg spojrzy z miłością już na mnie Tylko dla mnie przebaczy On Wam Boże, Ojcze, ja proszę za dziećmi Mękę swoją i Syna Ci dam Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 7. Serce Syna jest włócznią przebite Popatrz Ojcze w tę ranę Ty sam Popatrz Ojcze na serce swej Córki Ile mieczy, boleści jest tam. Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 8. Przez Jezusa Wam dzieci przebaczę Przez Maryję ratunek Wam dam Ja, Bóg Ojciec Was dzieci stworzyłem Ja od piekieł broniłem Was bram Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 9. Nie chcę zguby swych dzieci na wieki Wielką miłość wciąż dla Was ja mam Ja, Bóg Ojciec łzy z oczu Wam otrę Wieczne szczęście swym dzieciom ja dam. Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 10. Mówi Pan Bóg Wam, którzy żyjecie Czym wnet będzie On karał już Was A nie myślcie że długo wytrwacie, Bo tej kary jest bliski już czas. Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 11. Straszna burza nastąpi na ziemi Całą kulę obejmie ten dreszcz Dreszcz ognisty, okrutne pioruny Ziemia cała zatrzęsie się też Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 12. Dzień niedzieli jest czasem tej kary Miesiąc sierpień, Maryi to dzień O godzinie 10 się zacznie O 12 zakończy się już Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 13. Spadnie wtedy deszcz straszny, ognisty Bóg doświadczy tą karą nas też Człowiek uzna ze światem Bóg rządzi I że panem na wieki Bóg jest Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 14. Burzy Pan Bóg moc swoją okaże Władzę swoją, potęgę i moc I do głębi sumienia Bóg wzruszy W każdej duszy nastąpi ten wstrząs Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 15. Tak paniczny strach ludzi ogarnie Że się będą miotali jak wąż Wielu w strachu swą mowę utraci Ani słowa nie rzekną więc już Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 16. Skaże Pan Bóg te ciężkie bluźnierstwa Człowiek bluźnił wciąż Bogu jak wróg Wielu ludzi utraci swe życie I budowle zamienią się w gruz Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 17. Dużo ziemi się lasem pokryje Walka duchów odbędzie się też Walka duchów niebieskich nad piekłem I kto żyje, zatrzyma swój dech Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 18. A gdy burza w południe ucichnie Jakby martwy na moment jest lud Diabła zwiąże na wieki sam Pan Bóg I do piekieł go wrzuci sam Bóg Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 19. Wtenczas umrze tak wielu złych ludzi Wiele ludzi nawróci się też Aniołowie we dzwony zadzwonią By boleści zakończyć tej kres Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 20. Na kolana lud Boży upadnie Anioł Pański rozlegnie się wnet Z aniołami pomodlą się ludzie Aby Bogu i Matce dać cześć Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 21. Bóg widoczny znak łaski okaże Cud ten ujrzy lud Boży i świat I na wieki się będą szanować Jeden będzie drugiemu jak brat Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 22. Wielu ludzi się stanie głuchymi Nie słuchali co mówił im Bóg Brak potomstwa też będzie dotkliwy Kazał dzieci zabijać im wróg. Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 23. Ludzie prawie przestaną się rodzić Człowiek niszczył swe dzieci jak mógł I samotni się staną na świecie Kiedy Bożych pozbędą się dróg Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. 24. Matki Boskiej kto rady usłucha I kto Bogu upadnie do nóg I za grzechy jak dziecko przeprosi Ten nie zginie tak, jak zginie wróg. Ref. Ja, Maryja was proszę ze łzami Ja, Maryja Was proszę przez łzy To ja, Matka, tak bardzo Was proszę Ofiarujcie różaniec wciąż mi. Fatima jest darem Naszej Matki Najświętszej Maryi Panny na nasze czasy. To praktyczny plan jak żyć w czasach wszechobecnego bardziej niż kiedykolwiek zła, grzechu i cierpienia. Dar i obietnica Nieba dla tych którzy podejmą to koło ratunkowe dla świata. Ale nie wystarczy posłuchać,ani nawet zrozumieć i przytaknąć. Trzeba ten plan zastosować w praktyce. Dokładnie tak jak mówi Matka Boża. Maryja przychodzi aby nas ratować. Można Jej nie słuchać i myśleć, oraz robić po swojemu. Bo wiemy lepiej, bo nie mamy czasu albo sił… Jednak trzeba jeszcze raz siebie zapytać: czy na pewno? A jeśli odmówimy, to czy wtedy mamy prawo prosić Ją jeszcze o cokolwiek?! To pierwsza część z serii zawierającej treść przesłania Matki Bożej oraz nasze refleksje. Zachęcamy do poznawanie przesłania Matki Bożej, krok po kroku razem z nami. Od początku, aby zobaczyć co przeoczyliśmy, czego nie rozumiemy, a najważniejsze: co musimy zrobić? >Najświętsza Maryja Panna, ukazała się 6 razy trzem pastuszkom; Łucji, Franciszkowi i Hiacyncie; od 13 maja do 13 października 1917 r. Przyszła do małej wioski Fatima, która pozostała wierna Kościołowi katolickiemu podczas prześladowań ze strony rządu. Przyszła z przesłaniem od Boga do każdego z nas i obiecała, że ​​cały świat będzie żył w pokoju i że wiele dusz pójdzie do Nieba, jeśli Jej prośby zostaną wysłuchane i zastosowane. Obiecała że „Jeśli moje prośby zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój”. Czy tak się stało? Równocześnie ostrzegła: „Jeśli Moje prośby nie zostaną spełnione, Rosja rozprzestrzeni swoje błędy na całym świecie, wzniecając wojny i prześladowania Kościoła, dobrzy będą się stawali męczennikami, Ojciec Święty będzie musiał wiele cierpieć, wiele narodów przestanie istnieć ”. Czy tak się nie stało? Warto zapoznać się z tymi objawieniami kolejny raz i zapytać siebie dlaczego? Dlaczego Nie słuchamy? Albo dlaczego za mało jest słuchających… Dlaczego jesteśmy głusi na wołanie z Fatimy? Bo chyba nikt nie ma wątpliwości że jesteśmy głusi. Czy nie wierzymy Matce Bożej?…>Część IAniołI. Biała postać„Według mego obliczenia – ws[pmina Siostra Łucja- zdaje się, że pierwsze zjawienie się Anioła było w roku 1915. Na zboczu Cabeco, które jest zwrócone na południe, kiedy odmawiałam różaniec z trzema dziewczętami: Teresą Matias, Maria Rosa Matias, jej siostrą, i Marią Justiną z wioski zwanej Casa Velha zobaczyłam, że ponad drzewami doliny, która rozciągała się u naszych stóp, unosi się jakiś obłok bielszy od śniegu, przezroczysty, w kształcie ludzkiej postaci. Moje towarzyszki pytały mnie. co by to mogło być. Odpowiedziałam, że nie wiem. Dwa razy powtórzyło się to samo w różnych dniach.” Małe dziewczynki były zaskoczone i nie mogły tego zrozumieć ani wytłumaczyć. Wydarzenie wywarło na ich umysłach niewytłumaczalne wrażenie. Z czasem jednak w pamięci zanikało. Być może zapomniałyby o nim całkiem gdyby nie wydarzenia które nastąpiły później. 2. Módlcie się!Minął rok. Łucja jak zwykle była na polu z owcami. Tym razem z kuzynami Hiacyntą i Franciszkiem. Około południa zaczęło padać. Szukając schronienia dzieci wspięły się na zbocze aby ukryć się w grocie. „To wtedy po raz pierwszy weszliśmy do groty, która miała stać się tak święta.” opowiada Łucja. Większość dnia dzieci spędziły w grocie. Deszcz ustał, odmówiły Różaniec i zaczęły się bawić. Łucja opowiada: „Bawiliśmy się przez pewien czas, gdy nagle silny wiatr zatrząsł drzewami, co skłoniło nas do popatrzenia, co się dzieje. Wtedy ujrzeliśmy w oddali, nad drzewami rozciągającymi się ku wschodowi, światło bielsze od śniegu, w kształcie przezroczystego młodego mężczyzny, jaśniejszego niż kryształ w promieniach słońca. W miarę jak się przybliżał, mogliśmy rozpoznać jego postać: młodzieniec w wieku około 14–15 lat, wielkiej urody. Byliśmy zaskoczeni i przejęci. Nie mogliśmy wypowiedzieć ani słowa. Gdy tylko zbliżył się do nas, powiedział: – Nie bójcie się. Jestem Aniołem Pokoju. Módlcie się ze mną! I klęcząc nachylił się, aż dotknął czołem ziemi. Pobudzeni nadprzyrodzonym natchnieniem, naśladując Anioła, zaczęliśmy powtarzać jego słowa: – O Mój Boże, wierzę w Ciebie, wielbię Cię, ufam Tobie i kocham Cię. Błagam Cię o przebaczenie dla tych, którzy nie wierzą w Ciebie, nie wielbią Cię, nie ufają Tobie i nie kochają Cię. Po trzykrotnym powtórzeniu tych słów podniósł się i powiedział: – Módlcie się tak. Serca Jezusa i Maryi uważnie słuchają waszych próśb. Anioł zniknął, a świadomość nadprzyrodzoności była tak intensywna, że przez długi czas dzieci pozostawały w tej samej pozycji, w jakiej ich pozostawił, nieświadome własnego istnienia, powtarzając tę samą modlitwę w kółko… Łucja opowiada: ” Obecność Boga sprawiała wrażenie tak intymnej i tak intensywnej, że nawet nie odważyliśmy się ze sobą rozmawiać. Następnego dnia byliśmy jeszcze zanurzeni w tej duchowej atmosferze, która dopiero stopniowo zaczęła zanikać. Nie przyszło nam do głowy mówić o tym objawieniu, ani też nie myśleliśmy o zaleceniu, by zachować je w tajemnicy. Samo objawienie narzuciło tajemnicę. Było tak intymne, że nie można było w ogóle o tym mówić. Wrażenie, jakie na nas wywarło, było być może tym większe, że była to pierwsza taka manifestacja, jakiej doświadczyliśmy.” 3. Ofiarujcie umartwienia! Studnia na ziemi rodziców Łucji To tutaj po raz drugi Anioł ukazał się latem 1916 roku. Studnia na ziemi rodziców Łucji To tutaj po raz drugi Anioł ukazał się latem 1916 czasem dzieci wróciły do codziennej rutyny, ale od tamtej pory spędzały razem cały czas. Pewnego wczesnego letniego popołudnia Anioł odwiedził ich ponownie podczas odpoczynku. Łucja tak opowiada co się stało: „W dniach największego upału prowadziliśmy naszą trzodę w południe do domu, aby ją wyprowadzić znowu pod wieczór. Popołudniowe godziny odpoczynku spędzaliśmy w cieniu drzew, które otaczały studnię, wiele razy już wspomnianą. Nagle zobaczyliśmy tego samego Anioła przed nami: – „Co robicie? Módlcie się! Módlcie się dużo! Serce Jezusa i Maryi chcą przez was okazać (światu) wiele miłosierdzia. Ofiarujcie bezustannie Największemu modlitwy i umartwienia”. – „Jak mamy się umartwiać?” – zapytałam. – „Z wszystkiego, co tylko możecie, zróbcie ofiarę jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi On jest obrażany i dla uproszenia nawrócenia grzeszników. W ten sposób ściągniecie pokój na waszą Ojczyznę. Jestem Aniołem Stróżem Portugalii. Przede wszystkim przyjmijcie i znoście z poddaniem cierpienia, które wam Bóg ześle„. W późniejszych latach Łucja ujawniła: „ Słowa Anioła były jak światło, które uświadomiło nam, kim jest Bóg, jak nas kochał i jak chciał być kochany; wartość ofiary, do jakiego stopnia Mu się podobała i jak została nagrodzona nawróceniem grzeszników. Od tego momentu zaczęliśmy ofiarowywać Panu wszystko, co nas umartwiło, nie próbując znaleźć innych sposobów umartwienia lub pokuty, niż mijanie godziny po godzinie, kłaniając się na ziemię, powtarzając modlitwę, której nauczył nas Anioł ”. Tylko Łucja i Hiacynta słyszały słowa Anioła. Franciszek widział tylko Anioła i wiedział, że rozmawia z dziewczynkami. Bardzo chciał dowiedzieć się, co zostało powiedziane – „Hiacynto, powiedz mi, co powiedział Anioł!” „Powiem ci jutro, Franciszku. Nie mogę teraz mówić. ” Dziewczynka była tak przytłoczona zdarzeniem, że nie miała siły rozmawiać…. „Następnego dnia, gdy tylko do mnie podszedł, zapytał mnie:„ Czy spałeś ostatniej nocy? – Ciągle myślałem o Aniele i tym, co mógł powiedzieć.” Potem powiedziałem mu wszystko, co Anioł powiedział podczas pierwszego i drugiego objawienia. Wydawało się jednak, że nie zrozumiał wszystkiego, co oznaczają te słowa, ponieważ zapytał: „Kto jest Najwyższy? Co oznacza: „Serca Jezusa i Maryi zwracają uwagę na głos waszych błagań?” „Po otrzymaniu odpowiedzi zastanowił się przez chwilę, po czym wtrącił się z innym pytaniem. Ale mój umysł nie był jeszcze wolny, więc kazałem mu poczekać do następnego dnia, ponieważ w tym momencie nie byłem w stanie mówić! „Czekał ale po pewnym czasie znów zaczął dopytywać. „Hiacynta powiedziała mu: „Słuchaj! Nie powinniśmy dużo rozmawiać o tych sprawach ”. „Kiedy rozmawialiśmy o Aniele, nie wiem, co czuliśmy. „Nie wiem, jak się czuję”, powiedziała Hiacynta. „Nie mogę już rozmawiać, śpiewać ani grać. Nie mam dość siły na nic ”. „Ja też nie”, odpowiedział Franciszek, „ale co z tego? Anioł jest piękniejszy niż wszystko. Pomyślmy o nim ”4. Czułem że Bóg był we mnieZbliżała się jesień. Dzieci wyruszały z owcami na wzgórza na cały dzień. To była trzecia i ostatnia wizyta Anioła: „Trzecie zjawienie, wydaje mi się, miało miejsce w październiku albo w końcu września, w tym czasie przerwy obiadowej nie spędzaliśmy już w domu. Jak już wspomniałam pisząc o Hiacyncie, przeszliśmy z Pregueiry (lasku oliwnego należącego do moich rodziców) do Loca de Cabeco okrążając zbocza wzgórza od strony Aljustrel i Casa Velha. Tam odmówiliśmy najpierw różaniec i modlitwę, której nas nauczył Anioł w czasie swego pierwszego zjawienia. Kiedy tam byliśmy, ukazał się nam Anioł po raz trzeci. Trzymał w ręce kielich, nad którym unosiła się święta Hostia, z której spływały krople Krwi do kielicha. Nagle kielich z Hostią zawisł w powietrzu, a Anioł uklęknął na ziemi i powtórzył trzy razy modlitwę: „Trójco Przenajświętsza, Ojcze, Synu, Duchu Święty,uwielbiam Cię ze czcią najgłębszą. Ofiaruję Ci przenajdroższe Ciało, Krew, Duszę i Bóstwo Pana naszego Jezusa Chrystusa, obecnego na wszystkich ołtarzach świata, na przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, które Go obrażają. Przez niezmierzone zasługi Jego Najświętszego Serca i Niepokalanego Serca Maryi proszę Was o nawrócenie biednych grzeszników”. Potem Anioł powstał, ponownie trzymając kielich i Hostię, dał Hostię Łucji, a zawartość kielicha Hiacyncie i Franciszkowi, mówiąc: „Przyjmijcie Ciało i Krew Jezusa Chrystusa, okropnie znieważanego przez niewdzięcznych ludzi. Wynagrodźcie ich grzechy i pocieszajcie waszego Boga!” Potem znowu padł na ziemię, odmówił z dziećmi trzy razy modlitwę: „Trójco Przenajświętsza …” i zniknął. „Poruszeni siłą nadprzyrodzoną, która nas otaczała naśladowaliśmy we wszystkim Anioła, tzn. uklękliśmy jak on na ziemi i powtarzaliśmy modlitwy, które on odmawiał. Siła obecności Bożej była tak intensywna, że prawie całkowicie nas pochłaniała i unicestwiała. Zdawało nam się nawet, że przez dłuższy czas zostaliśmy pozbawieni zmysłów. To Franciszek uświadomił sobie, że robi się ciemno, zwrócił naszą uwagę na ten fakt i pomyślał, że powinniśmy zabrać nasze stada z powrotem do domu.” «Gdy minęło kilka pierwszych dni i wróciliśmy do normalności, Franciszek zapytał: „wiem, że Anioł dał ci Komunię Świętą. Ale co dał mi i Hiacyncie? ” – „To samo; to była Komunia Święta – odpowiedziała Hiacynta, przepełniona radością – czy nie widziałeś, że to Krew spadła z Hostii? – „Czułem, że Bóg jest we mnie” – odpowiedział Franciszek, „ale nie wiedziałem jak”. Potem, padając na ziemię, on i jego siostra pozostali przez długi czas, powtarzając raz za razem modlitwę Anioła:„ Trójcy Przenajświętszej …>Obecność Boga jest czymś oszałamiającym, a nawet miażdżącym dla naszych ludzkich zdolności pojmowania. Anioł był dla przyszłych posłańców Matki Bożej wstępem do jeszcze większej łaski. Najpierw przeszły szkołą prawdziwej pokory, poznania wielkości i świętości Boga oraz nicości człowieka. Oprócz przesłania, które widzący od razu zaczęli praktykować – „odtąd spędzaliśmy długie okresy, padając na twarz jak Anioł, powtarzając jego słowa, aż czasami upadaliśmy, wyczerpani” – wizyta anioła sprawiła ze otrzymali także łaskę pokoju i radości w Bogu: „pokój i szczęście, które odczuwaliśmy, było wielkie, ale całkowicie wewnętrzne, ponieważ nasze dusze były całkowicie zanurzone w Bogu. Fizyczna słabość, która nas ogarnęła, była również wielka.” „Módl się! Módlcie się dużo! ” Anioł dał im przykład. Czuli się poruszeni, aby go naśladować, nieustannie powtarzając, padając na ziemię jak on, dwie modlitwy, których ich nauczył. Byłby to ich pierwszy akt umartwienia, potem były następne. Bezustanie i do utraty sił. „Czasami biedny Franciszek nie mógł już dłużej mówić: Po tym, kiedy pokłoniliśmy się, aby odmówić tę modlitwę, jako pierwszy czuł napięcie takiej postawy; ale klęczał lub siedział i modlił się, dopóki nie skończyliśmy. Później powiedział: „Nie jestem w stanie tak długo pozostać, jak ty. Bolą mnie plecy tak bardzo, że nie mogę tego zrobić.” Czytając wspomnienia Siostry Łucji zauważamy że czas pierwszych objawień zbiegł się z próbami i cierpieniami jakie dotknęły jej rodzinę. Stopniowo sytuacja rodzinna stawała się coraz bardziej trudna: „W tym okresie moje dwie najstarsze siostry opuściły dom, po otrzymaniu sakramentu małżeństwa. Mój ojciec wpadł w złe towarzystwo i pozwolił, by słabość go pokonała; oznaczało to utratę części naszej własności. Kiedy moja matka zdała sobie sprawę, że nasze środki do życia maleją, postanowiła wysłać moje dwie siostry, Glorię i Caroline, do pracy jako służki. W domu pozostał tylko mój brat, który opiekował się naszymi kilkoma pozostałymi polami; moja matka opiekująca się domem; i ja, aby zabrać nasze owce na pastwisko” „Moja biedna matka wydawała się utopiona w otchłani cierpienia. Kiedy w nocy zbieraliśmy się wokół ognia, czekając, aż mój ojciec przyjdzie na kolację, moja matka patrzyła na puste miejsca córek i wołał z głębokim smutkiem: „Mój Boże, gdzie zniknęła cała radość z naszego domu? ” Potem, opierając głowę na stoliku obok, wybuchnęła gorzkimi łzami. Mój brat i ja płakaliśmy z nią. To była jedna z najsmutniejszych scen, jakie kiedykolwiek widziałem. A co z tęsknotą za moimi siostrami i widzeniem mojej matki tak nieszczęśliwej, sprawiało, że serce mi pęka.” „Chociaż byłam tylko dzieckiem, doskonale rozumiałam sytuację, w jakiej się znaleźliśmy. Potem przypomniałam sobie słowa Anioła:„ Przede wszystkim przyjmujcie ulegle ofiary, które Pan wam pośle ”. W takich chwilach wycofywałam się do odosobnionego miejsca, aby nie zwiększać cierpienia mojej matki, pozwalając jej zobaczyć swoje własne.” „To miejsce było zwykle naszą studnią. Tam, na kolanach, pochylając się nad krawędzią kamiennych płyt pokrywających studnię, moje łzy zmieszały się z wodą poniżej i ofiarowałem moje cierpienie Bogu. Czasami Hiacynta i Franciszek przychodzili i znajdowali mnie w takim stanie, z gorzkim żalem. Ponieważ mój głos był zdławiony szlochem i nie mogłem powiedzieć ani jednego słowa, dzielili moje cierpienie do tego stopnia, że płakali też obfitymi łzami.”>„Co robicie? Módl się! Módlcie się dużo!„ – Lekcja nie poszła na marne. Jesienią, kiedy Anioł przyszedł po raz ostatni, aby dzieci przyjęły Komunię Świętą, już się nie bawiły. Zastał je w modlitwie. Padały na ziemię, powtarzając słowa których ich nauczył. Dzieci modliły się nieustannie. Czy nas usprawiedliwia to że nie widzieliśmy Anioła z Fatimy? Jak bardzo wiele nam brakuje w porównaniu do nich!….„ Przede wszystkim przyjmujcie ulegle ofiary, które Pan wam pośle ”Żródła cytatów: 1. Wspomnienia Siostry Łucji – tekst zatwierdzony przez Biskupa diecezji Leiria. 2. The True Story of Fatima – ks. Giovanni de Marchi. Spis treści Cmentarz: 1 Czary: 1 Czas: 1 Kara: 1 Miłość niespełniona: 1 Miłość romantyczna: 1 Natura: 1 Noc: 1 Próżność: 1 Realista: 1 Ruiny: 1 Sprawiedliwość: 1 Śmierć: 1 Trup: 1 Upiór: 1 Zło: 1 To lubię 1NaturaSpojrzyj, Marylo, gdzie się kończą gaje: W prawo łóz[1] gęsty zarostek, W lewo się piękna dolina podaje[2], Przodem rzeczułka i mostek. 5RuinyTuż stara cerkiew; w niej puszczyk i sowy, Obok dzwonnicy zrąb zgniły, CmentarzA za dzwonnicą chróśniak[3] malinowy, A w tym chróśniaku mogiły. Czy tam bies siedział, czy dusza zaklęta, 10Że o północnej godzinie, Nikt, jak najstarszy człowiek zapamięta, Miejsc tych bez trwogi nie minie. ZłoBo skoro północ nawlecze zasłony, Cerkiew się z trzaskiem odmyka[4], 15W pustej zrąbnicy dzwonią same dzwony, W chróstach coś huczy i ksyka. Czasami płomyk okaże się blady, Czasem grom trzaska po gromie, Same się z mogił ruszają pokłady, 20I larwy stają widomie. TrupRaz trup po drodze bez głowy się toczy, To znowu głowa bez ciała, Roztwiera gębę i wytrzeszcza oczy, W gębie i w oczach żar pała. 25CzaryAlbo wilk bieży: pragniesz go odegnać, Aż orlem skrzydłem wilk macha… Dość «zgiń, przepadnij!» wyrzec i przeżegnać, Wilk zniknie wrzeszcząc: cha, cha, cha! Każdy podróżny oglądał te zgrozy, 30I każdy musiał kląć drogę; Ten złamał dyszel[5], ten wywrócił wozy, Innemu zwichnął koń nogę. Ja, chociaż pomnę, nieraz Andrzej stary Zaklinał, nieraz przestrzegał: 35RealistaŚmiałem się z djabłów[6], nie wierzyłem w czary, Tamtędym jeździł i biegał. NocRaz, gdy do Ruty jadę w czas noclegu, Na moście z końmi wóz staje; Próżno woźnica przynagla do biegu, 40Hej! krzyczy, biczem zadaje[7]. Stoją, a potem skoczą z całej mocy, Dyszel przy samej pękł szrubie[8]; Zostać na polu, samemu i w nocy, To lubię, rzekłem, to lubię! 45UpiórLedwiem dokończył, aż straszna martwica[9] Wypływa z blizkich[10] wód toni; Białe jej szaty, jak śnieg białe lica, Ognisty wieniec na skroni. Chciałem uciekać, padłem zalękniony, 50Włos dębem stanął na głowie; Krzyknę: niech będzie Chrystus pochwalony: «Na wieki wieków» odpowie. «Ktokolwiek jesteś poczciwy człowieku, Coś mię zachował od męki, 55Dożyj ty szczęścia i późnego wieku, I pokój tobie i dzięki.» «Widzisz przed sobą obraz grzesznej duszy, — Wkrótce się niebem pochlubię; Boś ty czyścowej[11] zbawił mię katuszy 60Tem jednem słówkiem: To lubię. Czas«Dopóki gwiazdy zejdą i dopóki We wsi kur pierwszy zapieje, Opowiem tobie, a ty dla nauki Opowiedz innym me dzieje. 65«Onego czasu żyłam ja na świecie, Marylą zwana przed laty; Ojciec mój, pierwszy urzędnik w powiecie, Możny, poczciwy, bogaty. «Za życia pragnął sprawić mi wesele; 70A żem dostatnia i młoda, Zbiegło się zewsząd zalotników wiele, Posag wabił i uroda. «Mnóztwo[12] ich marnej pochlebiało dumie, I to mi było do smaku, 75Że kiedy w licznym kłaniano się tłumie, PróżnośćTłumem gardziłam bez braku[13]. «Przybył i Józio; dwudziestą miał wiosnę, Młody, cnotliwy, nieśmiały: Obce dla niego wyrazy miłosne, 80Choć czuł miłosne zapały. Próżno i dzień i noc płacze; W boleściach jego dla mnie radość dzika, Śmiech obudzały rozpacze. 85Śmierć«Ja pójdę!» mówił ze łzami — «Idź sobie!» Poszedł i umarł z miłości… Tu nad rzeczułką, w tym zielonym grobie, Złożone jego są kości. «Odtąd mi życie stało się nielube, 90Późne uczułam wyrzuty; Lecz ani sposób wynagrodzić zgubę, Ani czas został pokuty. «Raz, gdy się w północ z rodzicami bawię, Wzmaga się hałas, szum, świsty: 95Przyleciał Józio, w straszliwej postawie, Jak potępieniec ognisty. Kara«Porwał, udusił gęszczą dymnych kłębów, W czyścowe rzucił potoki, Gdzie pośród jęku i zgrzytania zębów, 100Takie słyszałam wyroki: «Wiedziałaś, że się spodobało Panu Z męża ród tworzyć niewieści, Na osłodzenie mężom złego stanu, Na rozkosz, nie na boleści. 105 «Ty, jakbyś w piersiach miała serce z głazu, Ani cię jęki ubodły, Nikt nie uprosił słodkiego wyrazu, Przez łzy, cierpienia i modły. 110Dręcz się w czyścowej zagubie; Póki mąż jaki z tamecznego[14] świata, Nie powie na cię choć: lubię «Prosił i Józio niegdyś o to słowo Gorzkie łzy lał nieszczęśliwy: 115Prośże ty teraz nie łzą, nie namową, Ale przez strachy i dziwy.» «Rzekł. Mnie natychmiast porwały złe duchy: Odtąd już setny rok minie, W dzień męczą, na noc zdejmują łańcuchy, 120Rzucam ogniste głębinie. «I w cerkwi, albo na Józia mogile Niebu i ziemi obrzydła, Muszę podróżnych trwożyć w nocne chwile. Różne udając straszydła. 125 «Idących w błota zawiodę lub w gaje, Jadącym konia uskubię; A każdy naklnie, nafuka, nałaje — Tyś pierwszy wyrzekł: to lubię. «Za to ci spadnie wyroków zasłona, 130Przyszłość z pod ciemnych wskażę chmur. Wtem na nieszczęście zapiał kur. Skinęła tylko, widać radość z oczek, Mieni się w parę cieniuchną, 135Ginie, jak ginie bladawy obłoczek, Kiedy zefiry nań dmuchną… Patrzę — aż cały wóz stoi na łące. Siadam, powoli strach mija; Proszę za dusze w czyścu bolejące, 140Zmówić trzy Zdrowaś Marya.[16] Jakis czas temu , na poczatku czesci dziekczynnej o uzdrowienie mojego malzenstwa (to druga nowenna , pierwsza byla o uratowanie) napisalam swiadectwo. Moj maz sie zmienil staral sie . Dziekowalam Bogu i Matence. Kilka dni po zostawieniu swiadectwa moj maz znow zmienil sie zaczal mowic cos o tym ze nie pasujemy do siebie itp. Ale ja nie poddalam sie skonczylam Nowenne. Dzien po skonczeniu Nowenny maz zaprosil mnie do rozmowy o nas , na ktora tyle miesiecy dowiedzialm sie ze jednak nic juz do mnie nie czuje. Chce separacje i rozwod. Chce zebym wyprowadzila sie z dzieckiem z jego mieszkania. On bedzie placil alimenty. To wszystko dzien po zakonczeniu Nowenny..W akcie zlosci w 3 godziny spakowałam sie i wyprowadziłam. Teraz tego zaluje , ale z tego co wiem maz sie z tego cieszy! Nie rozumiem. Wszystko jest takie swierze jestem w rozypce ! Pomozcie mi zrozumiec ! Matenko pomoz ! StartListy od CzytelnikówTaka ja – LIST: Pomóżcie zrozumieć mi wolę Bożą Koronka do Siedmiu Boleści Maryi Koronkę do Siedmiu Boleści Maryi zatwierdził papież Benedykt XIII w 1724 r. Rozpowszechniona jest ona w całym Kościele. Matka Boża sama przypomniała o tym nabożeństwie podczas (1981-83) podczas objawień Matki Bożej Bolesnej trzem dziewczynkom w Kibeho w Rwandzie (w 2001 r. biskup diecezji Gikongoro, Augustina Misago objawienia te uznał za autentyczne; są to pierwsze Maryjne objawienia uznane przez Kościół w XXI wieku. Według biskupa Jana Chrzciciela Gahamanyi, z diecezji Butare w Rwandzie, Najświętsza Panna zwróciła się do jednej z widzących z Kibeho: To o co was proszę, to pokuta. Chcę jedynie skruchy – powiedziała 31 maja 1982 roku. Jeżeli będziecie odmawiać Koronkę do Siedmiu Boleści, rozważając ją, otrzymacie moc, by naprawdę żałować. Dziś wielu ludzi w ogóle nie umie prosić o przebaczenie. Nadal krzyżują mego Syna. Dlatego chciałam was przestrzec. Proszę cię powiedz o tym całemu światu dodała kiedy indziej( Dziewica kocha tę Koronkę. Pragnie, aby została na nowo rozszerzona w Kościele. Prosi, by odmawiać tę Koronkę często, zwłaszcza we wtorki i piątki, rozważając każdą tajemnicę. Prośmy Ducha Świętego, by pobudził nasze serca do pobożnego i owocnego rozważania tajemnic siedmiu boleści Maryi. Sposób odmawiania Koronki do Siedmiu Boleści Znak Krzyża ŚwiętegoP. Matko Bolesna, porusz serce Abym w boleści umiał wniknąć Twoje. Boleść pierwsza: Proroctwo SymeonaStarzec Symeona przepowiada Maryi, że duszę Jej przeszyje stanie się to dlatego, że jej Synowi, będą się niektórzy tajemnicy jest poddanie się woli Bożej, jak nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu Boleść druga: Ucieczka do EgiptuNa polecenie Anioła Józef wziął dziecię i Matkę jego i uszedł doEgiptu przed złością Heroda. Maryja w czasie tej tułaczki przeżyławiele zmartwień. Owocem tajemnicy jest słuchanie głosu Bożego, jak nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu Boleść trzecia: Szukanie Pana Jezusa, który pozostał w świątyniJezus zaginął w Jerozolimie, trzy dni Maryja wraz z Józefembolejąc szukali Jezusa. Czy może być większa boleść dla Matki?Owocem tajemnicy jest tęsknota za i Jej nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu Boleść czwarta: Spotkanie Pana Jezusa dźwigającego krzyżSkazany na śmierć Jezus dźwiga krzyż na oto w drodze spotyka się z Matką swoją. Rzewne musiało być to tajemnicy jest cierpliwe znoszenie nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu Boleść piąta: Śmierć Pana Jezusa na krzyżuObok krzyża Jezusowego stała Matka współcierpiała z Synem dla zbawienia tajemnicy jest panowanie nad złymi nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu Boleść szósta: Złożenie martwego ciała Syna na kolana MatkiZdjęte z krzyża: Ciało Jezusowe złożono w ramiona przestał już cierpieć, a Ona jakby uzupełnia to,czego nie dostaje cierpieniom największą czcią i wdzięcznością całuje Jego święte Rany i obmywa je swymi tajemnicy jest szczery żal za nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu Boleść siódma: Złożenie Pana Jezusa do grobuUmęczone Ciało Jezusowe złożono do grobu w obecności Matki je Maryja z bólem i z wielką wiarą, że Syn tajemnicy jest prośba o szczęśliwą nasz, 7 x Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu Dla uczczenia łez wylanych przez Matkę Boża Bolesna:3 x Zdrowaś MaryjoZa dobrodziejów żywych i umarłych:Witaj Królowo, Matko miłosierdziaP. Niech pomoc Bożą zawsze nam Matka Chrystusa i Matka nasza.

ja maryja was proszę ze łzami