Łożysko przodujące w trakcie ciąży często do krwawienia z dróg rodnych, co stanowi potencjalne ryzyko dla zdrowia matki oraz dziecka. Sprawdź czy doszło do błędu medycznego przy porodzie z winy lekarza. Bezpłatna konsultacja i analiza prawno - medyczna dokumentacji okołoporodowej. Zadzwoń teraz ☎ 722 080 080
Moja ciotka przed ciążą paliła 2-3 paczki dziennie w ciąży ograniczyła się do 1 paczki, oboje dzieci zdrowe a druga ciotka, która w życiu nie zapaliła papierosa, nic jej nie dolegało urodziła dziecko z 2.2 kg i z rozszczepem podniebienia, nie mówię, że palenie w ciąży jest ok ale gdzie tu reguła?
Badacze dokonali analizy obejmującej kontrolę obecności białka w moczu, które jest związane z nieprawidłową funkcją nerek. Przebadano ponad 44 tysiące dzieci w wieku do 3 lat. 5 proc. matek uczestników badania paliło papierosy przed okresem ciąży, a 17 proc. (z tych 5 proc.), kontynuowało palenie papierosów również w ciąży.
O tym, że mam łożysko przodujące dowiedziałam się na ostatniej wizycie w 21 tyg. ciąży przy okazji pytań na temat ruchów dziecka. Ten temat bardzo mnie martwił, ponieważ ledwo wyczuwałam ruchy dzidzi.
wania w ciąży konkretnych metod rzucania palenia (głównie farmakologicznych). „… Jestem w ciąży. Ograniczyłam palenie z 20 do 1-2 papierosów dzien-nie. … Wspomagam się tabletkami Niquitin 4 mg. O tabletkach powiedziałam swojej ginekolog i ona nie powiedziała mi, że absolutnie nie mogę ich używać … .
palenie papierosów w ciąży. Przeglądaj wyniki związane z: palenie papierosów w ciąży na WP parenting.
. #101 Kochane, błagam was, nie tłumaczcie się. Największą bzdurą jaką mówią lekarze to jest wstrząs dla organizmu przy rzucaniu palenia. Czy od rzucenia palenia ktoś umarł? nie, najczęściej mówią to lekarze którzy sami palą i nie potrafią rzucić lub wiedzą jakie jest to trudne. Truskawka, twoje dziecko urodziło sie duże, prawdopodobnie przez witami jakie brałaś w ciązy i dobrze, ale skutki palenia wychodzą później, znacznie później. Teraz jest zdrowe, ale poczekaj aż pójdzie do przedszkola i zacznie chorować na płóca i oskrzela. Zmniejsza się inteligencja niedotlenionego dziecka. Kochane mówię wam to bo sama byłam nałogową palaczką, do tego stopnia że popalałam w pierwszej ciąży, przynajmniej macha musiałam brać. Miałam okropne wyrzuty sumienia. Najbardziej jednak wstyd mi było gdy przyszedł po porodzie lekarz i się pytał czy paliłam w ciąży, widział poprostu łożysko, a uwierzcie mi brałam machy nigdy nie spaliłam całego papierosa odrazu. Teraz jestem w 4 miesiącu kolejnej ciąży, postanowiłam skończyć z tym, nie udało mi się nigdy wcześniej przestać palić nawet na 1 dzień. Ale tyle szperałam w internecie że natknęłam się na książkę Allena Carr prosta metoda rzucenia palenia. Kochane rzuciłam odrazu, koleś pokazuje jakie palenie jest bez sensu, widzisz że nic nie tracisz rzucając, rzuciłam z dnia na dzień, moja mama paląca 30 lat też. Piszę to bo chę żebyście spróbowały wszystkiego. Książka kosztuje ok 30 zł, są sesje jednorazowe ale już droższe, jednak mają taką skuteczność 90% rzuca palenie, że gwarantują wzrot pieniędzy jeżeli nie rzucisz. Kasia Nosowska tak rzuciła i wiele innych znanych ludzi. Kochane próbowałam plastrów, gum, podłączali mnie do jakiejś maszyny i nic, ciąża mi nawet nie pomogła, ale teraz .....musicie wypróbować. Obiecałam sobie że to napiszę żeby was uchronić i dzieci Witam ja popalałam w ciąży i moje dziecko jakoś nie jest "głupie" nie ma problemów z nauką wręcz przeciwnie jest bardzo mądra i bystra Ty tylko potrafisz krytykować a nie pomagać !!!To jest forum dla kobiet które szukają wsparcia i porad a nie krytyki !!! reklama #102 Witam ja popalałam w ciąży i moje dziecko jakoś nie jest "głupie" nie ma problemów z nauką wręcz przeciwnie jest bardzo mądra i bystra Ty tylko potrafisz krytykować a nie pomagać !!!To jest forum dla kobiet które szukają wsparcia i porad a nie krytyki !!! Monii82 nawet nie masz odwagi podpisać się swoim nickiem, tylko tworzysz nowy profil?? Czasem krytyka jest potrzebna, żeby ktoś mógł spojrzeć na sprawę z innego punktu widzenia. A wspieranie się w paleniu to według ciebie dobre wyjście tak - ciekawe, co na to dziecko? jemu pewnie takie stanowisko też odpowiada. Powiedz a czy teraz też swojemu dziecku chuchasz dymem w twarz? bo paląc w ciąży właśnie to robiłaś;-). #103 Hm... z tym paleniem to chyba różnie bywa... Moja mamuśka urodziła czworo dzieci, przez wszystkie ciąże paliła jak smok, papieroski bez filtra, i wszystkie cztery jesteśmy zdrowe, żadnych alergii, astm i nic w tym stylu... Wszystkie też urodziłyśmy się o czasie, zdrowe, waga i wielkość w normie. Znałam też 2 dziewczyny, które w czasie ciązy paliły i nadużywały (naprawdę NADUŻYWAŁY) alkoholu i ich dzieci urodziły się absolutnie normalne. Z drugiej strony znam kilka dziewczyn, które w ciąży dmuchały na siebie i chuchały, a ciągle miały jakieś problemy.... Oczywiście nie usprawiedliwiam palenia w ciąży, wiem, że może mieć fatalny wpływ, ale może nie trzeba aż tak piętnować kobitek, które palą? Pewnie piszę tak, bo sama palę... :/ Tak, mam wyrzuty sumienia za każdym razem, kiedy zapalam fajkę, ale wiem też, że nie rzucę. Po prostu. Próbowałam, nie potrafię. Ale póki co dzidzia zdrowa, kopie mocno, jest aktywna i waży tyle ile powinna ważyć w tym tygodniu. Czyli wszystko w normie. Swoją drogą, na wszystkie dziewczyny które znam, a które paliły w ciąży- a jest ich sporo- żadna nie urodziła chorego dziecka. Może to łut szczęścia, nie wiem. Pozdrawiam #104 Nie mam prawa piętnować dziewczyn,które palą w ciąży. Ale jeśli naprawdę czekacie na dzidziusia,jeśli bardzo Wam zależy na zdrowym dziecku,jeśli długo się o ciążę starałyście i jeśli po prostu kochacie swe nienarodzone maleństwo- to na pewno nie będziecie mu szkodzić. #105 Hm... z tym paleniem to chyba różnie bywa... Moja mamuśka urodziła czworo dzieci, przez wszystkie ciąże paliła jak smok, papieroski bez filtra, i wszystkie cztery jesteśmy zdrowe, żadnych alergii, astm i nic w tym stylu... Wszystkie też urodziłyśmy się o czasie, zdrowe, waga i wielkość w normie. Znałam też 2 dziewczyny, które w czasie ciązy paliły i nadużywały (naprawdę NADUŻYWAŁY) alkoholu i ich dzieci urodziły się absolutnie normalne. Z drugiej strony znam kilka dziewczyn, które w ciąży dmuchały na siebie i chuchały, a ciągle miały jakieś problemy.... Oczywiście nie usprawiedliwiam palenia w ciąży, wiem, że może mieć fatalny wpływ, ale może nie trzeba aż tak piętnować kobitek, które palą? Pewnie piszę tak, bo sama palę... :/ Tak, mam wyrzuty sumienia za każdym razem, kiedy zapalam fajkę, ale wiem też, że nie rzucę. Po prostu. Próbowałam, nie potrafię. Ale póki co dzidzia zdrowa, kopie mocno, jest aktywna i waży tyle ile powinna ważyć w tym tygodniu. Czyli wszystko w normie. Swoją drogą, na wszystkie dziewczyny które znam, a które paliły w ciąży- a jest ich sporo- żadna nie urodziła chorego dziecka. Może to łut szczęścia, nie wiem. Pozdrawiam Przepraszam ale ten "wywod" jest dosyc infantylny...bo kiedys wiele rzeczy bylo norma. Ale chyba ty i twoje kolezanki wiedza, ze ogolnie samo palenie czy w ciazy czy nie jest szkodliwe? Owszem, ktos kto palil 15-20 LAT moze miec duze problemy z rzuceniem, jednak papierosy nie wyniszczaja az tak organizmu jak alkoholizm czy narkomania. Dlatego rzucenie palenia opiera sie przede wszystkim na woli, i ten fakt, ze pod sercem nosi sie nowe, i calkowicie zalezne od nas zycie powinien byc wlasnie tym czynnikiem aby rzucic palenie. Bo jak ktos nie bedac w ciazy pali, to faktycznie jego zycie jego sprawa. Ale wlasnie palac w ciazy i majac swiadomosc ze to moze chociaz nie musi zagrazac dziecku to po prostu swiadoma zabawa w rosyjska ruletke. I tutaj nie chodzi o napietnowanie... ale jak sie czyta takie posty kobiet w ciazy to naprawde czlowiek sie zastanawia, czy to brak wiedzy, niedojrzalosc, egoizm czy po prostu glupota. Bo jezeli juz sie decydujemy (swiadomie lub nie) na posiadanie dzidzi to my jako przyszle matki od samego poczatku powinnysmy sie starac aby malenstwu zapewnic jak najlepsze warunki i tu nie chodzi o super wozek czy inne duperela, ale wlasnie przez milosc do tego jeszcze nienarodzonego rzucic palenie. I w tym nie chodzi o mode na niepalenie ale o korzysci rowniez majace wplyw na zdrowie kobiety! #106 Która z was paliła, niech się przyzna. Bo coś i się wydaje że co nie które nie powinny się wypowiadać... Złośliwość, uszczypliwość, wytykanie błędów innym czujecie się lepsze na tle palaczek, tak was postrzegam. Żadna nie zaoferowała pomocy osobie palącej że pomoże jej rzucić to świństwo. Żadnej to nie przyszło do głowy, bo po co. Najlepiej zdeptać. Ale tak właśnie jest między kobietami. Żal........ #107 Przyznaję się- nie paliłam. Na jaką pomoc mogą oczekiwać cięzarne palące?To jest nałóg- w sytuacji ekstremalnej- rak, zawał,ciąża także rózni ludzie róznie się tą "ekstremę" wykorzystać i rzucić- bo jest dla kogo. Leżałam na patologii ciąży z kobietami palącymi i szlag mnie trafiał,że zajmowały miejsce kobietom naprawdę tego potrzebującym a nie szkodzącym celowo sobie i przychodzili na wizytę pisali wielkimi literami na karcie "PALĄCA" i mówili do znudzenia o zagrożeniu, o tym,że ich wody płodowe są ciemnozielone i zaburzają powstawanie surfaktantu. Proponowali także,żeby taka palaca ciężarna przeszła się z nimi na oddział noworodkowy i pokazywali dziecko urodzone przez ciężarną palącą. Ja nie jestem lekarzem ani terapeutą uzależnień i nie do mnie należy pomoc- ja mogę tylko przypomnieć dlaczego nie wolno palić w ciąży i jak na to zareaguje lekarz. Nie czuję się lepsza od palaczek ale na pewno...mądrzejsza. Aha- i najlepiej nie generalizować, bo wiele dziewczyn nie pisze złosliwie ani uszczypliwie. #108 Która z was paliła, niech się przyzna. Bo coś i się wydaje że co nie które nie powinny się wypowiadać... Złośliwość, uszczypliwość, wytykanie błędów innym czujecie się lepsze na tle palaczek, tak was postrzegam. Żadna nie zaoferowała pomocy osobie palącej że pomoże jej rzucić to świństwo. Żadnej to nie przyszło do głowy, bo po co. Najlepiej zdeptać. Ale tak właśnie jest między kobietami. Żal........ Ja palilam ponad 10 lat zanim zaszlam w ciaze. Wczesniej tez probowalam rzucic, (bo palenie to chyba wszyscy wiedza ze nie jest najmadrzejsze) ale jak juz pewne bylo na 100%,ze jestem w ciazy, to owszem zajelo mi to 2-3 tygodnie aby calkowicie mi nie trul ale tez nikt mnie po glowie nie glaskal. Dla mnie to bylo oczywiste, ze skoro jestem w ciazy, to od chwili potwierdzenia, mam za to Malenstwo 100% odpowiedzialnosc. Nie bardzo wiem jak tu "pomoc" skoro wiele kobiet, ktore wlasnie pala wciazy, usprawiedliwiaja sie tym, ze przeciez tyle tez kiedys palilo i dzieci rodzily sie mimo,ze to nie zdrowe, kosztowne no i czlowiek pachnie jak popielniczka pala w prostu poklepac po ramieniu i powiedziec ok? Ja nie bardzo rozumiem jak bezkrytycznie podchodzic do faktu ze ktos, kto wiedzac, ze jest w ciazy mimo wszystko z pelna swiadomoscia zapala papierosa. Na szczescie wiele dzieci rodzi sie zdrowych pomimo palenia w ciazy. I naprawde nie ma tu znaczenia ze np. ciaza nieplanowan, to jednak systematyczne zatruwanie tego malenstwa jest ... Piszesz, ze takim osobom to powinno sie wyciagnac reke aby pomoc nie moralizowac, to ja ci powiem, ze jezeli ktos faktycznie chce rzucic a nie potrafi, to sam znajdzie sposob i pomoc. Bo jest takie przyslowie-dla chcacego nic trudnego. I masz racej, ze zal...ale sluchania wymowek. #109 Wiecie co ja paliłam też jakieś 10 lat przed ciążą. Myślałam, że nigdy nie zajdę. Zobaczyłam 2 kreski i pierwsza myśl to wyeliminować fajki. Rzuciłam z dnia na dzień i dało się. Wolałam jeść w to miejsce owoce, zdrowiej dla mnie i dzieciątka. Mądrym przyszłym "mamusiom" z fajkiem w ustach proponuję wyobrazić sobie wasze maleńkie, nienarodzone dziecko z papieroskiem w buzi. Bo tak właśnie działa na niego wasz kolejny papieros. Ja wróciłam do palenia nie jestem święta ale wychodzę z domu, żeby zapalić i nie podchodzę do dziecka od razu po. Tatuś się wykazuje. Ostatnia edycja: 8 Wrzesień 2010 reklama #110 Tak jak myślałam, część z was nie paliła a pozostałe to byłe palaczki. Palenie z zasady nie jest mądrą rzeczą ale jest to nałóg z którym trzeba walczyć. Jednym zajmuje to więcej czasu innym mniej. jak napisała JoJoB jej zajęło to ok trzech tygodni fajnie że jej się udało, ale nie każdemu tak dobrze idzie. nigdy nie wiadomo czy ktoś nie próbuje rzucić palenia przez całą ciąże. ja osobiście uważam że palenie powinno być podciągnięte pod narkotyki i zakazane w ogóle. Jest to specyficzny rodzaj nałogu trochę za bardzo akceptowany przez społeczeństwo, bardziej niż alkoholizm (jak wiecie alkoholicy mają swoje grupy wsparcia a nałogowi palacze nie). Może tu tkwi problem. Każdemu się wydaje ze ze rzucenie palenia to tylko silna wola (ale jak widać nie dla każdego) czasem jednak potrzebne jest wsparcie. Wydaje mi się że pisanie o szkodliwości palenia nie wiele daje, bo każdy palacz jest już "znieczulony" na te rewelacje (oczywiście nie pochwalam też głaskania po głowie). Chciałabym żeby dziewczyny które rzuciły palenie napisały o tym. napisały jak się czuły, co robiły kiedy miały straszną ochotę na papierosa. Może w ten sposób pomożemy komuś. Pozdrawiam
Re: palenie a ciąża Rzuciłam. Musiałam, bo szkoda mi było dziecka, było trudno, ale się udało 🙂 Na poczatku nie czułam głodu nikotynowego, bo mdłosci itp. ale pózniej zaczeło mi brakowac papierosów, szczeg, ólnie jak ktoś palił, np. znajomi, kiedy się z nimi spotkaliśmy. Palili w drugim pokoju, ale ja i tak troche czułam dym i… chciwie go nosem wciągałam 🙁 Albo na ulicy szłam za kimś kto palił i tez musiałam wciągać ten dym, nie mogłam się oprzeć. Ale sama papierosa nie tknęłam. Troche więcej jadłam, efektem jest teraz już 9,5 kg na +, ale nie zapaliłam. Tak się zaparłam. Czasem były mysli typu ” A co tam, tylko jednego zapale, przeciez nie zaszkodzi “. Ale nigdy się nie odważyłam. Rzuciłam będac w 5 tyg. bo wtedy dopiero się dowiedziałam o ciąży i powiem Ci, że jeszcze mi brakuje. I wcale nbie wiem na pewno, czy jak urodzę i wykarmię, to nie wrócę do nałogu. Ale to jeszcze długo 😉 Nie wiem, co Ci doradzić, u mnie było duzo samozaparcia i silnej woli. I duuużo jedzonka zamaist papierosa, ale tego nie polecam 😉 Trzymam kciuki! Pozdrawiam!
maleńka skoro jeszcze nie rzuciłaś palenia, to podejrzewam, że nałóg wyjątkowo masz mocny. Wierzę, że nie jest łatwo w takich sytuacjach. Ale pomyśl sobie, że w Twoich rękach jest zdrowie Twojego dziecka. Od Ciebie zalezy czy nie będzie miało w przyszłości kłopotów zdrowotnych. Jak się będziesz czuła, jeśli skrzywdzisz taką niewinną istotkę? To tylko kilka miesięcy. Jeśli już faktycznie nie jestes w stanie wytrzymać (bo zakładam ze tak jest) to przerzuć się na e-papierosa, pozbawionego ogromnej części tych syfów które sa zawarte w tradycyjnych papierosach (albo i wszystkich poza nikotyną).np: (wikipedia)Płyny do e-papierosów oferowane są w wielu różnych aromatach:tytoniowe (imitujące smak popularnych marek klasycznych papierosów), owocowe (jabłkowy, bananowy, wiśniowy, truskawkowy, oraz wiele innych), ziołowe (miętowy), imitujące smaki napojów (kawa, czekolada, Coca-Cola, RedBull) przypominające smaki popularnych alkoholi (PinaColada, Whisky). Płyny mogą, w zależności od potrzeby, zawierać różną ilość nikotyny. Większość firm oferuje również wiele opcji pośrednich, w tym wkłady całkowicie pozbawione nikotyny. Używanie e-papierosów może zastąpić zwykłego papierosa. W zależności od modelu, napełniony pojemnik może wystarczyć na 100 do 600 „zaciągnięć”. Pusty wkład można zastąpić nowym lub uzupełnić go przez napełnienie kciuki za mądrą decyzję.
AUTORWIADOMOŚĆ Przyjaciółka Postów: 74 51 Wysłany: 13 stycznia 2015, 19:57 Witam czy wśród was są takie które palą, chcą rzucić, ale mają z tym problem ? Martika87 Autorytet Postów: 544 252 Wysłany: 13 stycznia 2015, 21:01 Ja pale ( paliłam) ponad 10 lat. Gdy się staraliśmy o dzidzie też popalałam. Ale jak zobaczyłam dwie kreseczki na teście wszystkie 3 paczki jakie miałam w domu oddałam koledze,który ucieszył się z prezentu Od tamtej pory nie pale,choć mnie na początku ciągnęło. Nawet unikam towarzystwa osób palących,mało tego gdy ktoś pali ze znajomych proszę żeby odeszli bo nie mam zamiaru się biernie zaciągać. Nie chce zaszkodzić dziecku. Wszystko zależy od silnej woli i od tego jakie ma się podejście do dzidziusia. Moja bratowa paliła w ciąży i urodziła wcześniaka,który ważył 1,5 kg. Dziś ma 5 lat a wygląda jak by miał ze 3 mały,chudy,ma astmę i ciągle łapie zapalenie oskrzeli lub płuc. Ciągle antybiotyki,ciągle wizyty u lekarza... Zastanów się czy warto. Jak nie chcesz rzucić dla siebie to zrób to dla dziecko- żeby nie cierpiało przez głupotę matki,która nie mogła się opanować...Sorry,takie moje zdanie. Smutne,bolące ale prawdziwe. Mam nadzieje,że przemyślisz to wszystko i pokonasz swój nałóg chociaż na okres ciąży. Wiadomość wyedytowana przez autora 13 stycznia 2015, 21:02 pasia27, Toa lubią tę wiadomość Kaj Autorytet Postów: 922 293 Wysłany: 14 stycznia 2015, 04:46 wrote: Witam czy wśród was są takie które palą, chcą rzucić, ale mają z tym problem ? Naprawdę nie warto. Pomyśl o konsekwencjach a nabierzesz silnej woli. Matka mojego męża paliła w ciąży. Sam mówi, że najprawdopodobniej przez to ma problemy z koncentracją i wzrokiem. KathleenPL Autorytet Postów: 1673 683 Wysłany: 14 stycznia 2015, 06:36 Lekarz mojej koleżance powiedział, żeby nie rzucala bo stres jest gorszy niż samo palenie, a skoro palila przed to i tak dziecko jest zadymione. Ale IMO? Taki lekarz to konowal nie lekarz. Rzucajcie dziewczyny za wszelka cenę, juz podczas podejmowania decyzji o dziecku. Tak jak trzeba uważać z tym co sie je i pije, nie wolno pic alkoholu, tak samo nie wolno palic w ciąży. Matka mojej mamy pila i palila w ciąży, uwierzcie mi, to nic dobrego:/ Andzia 34 lubi tę wiadomość Martika87 Autorytet Postów: 544 252 Wysłany: 14 stycznia 2015, 07:06 Ja sie w ogole nie stresuje tym, ze nie pale. Jestem z tego dumna, ze mam silna wole i potrafię sie poświecić. Sa rzeczy ważne i ważniejsze. Jesli kobieta nie potrafi sie ogarnąć i użala sie nad soba, ze nie moze zapalić to tylko mozna jej pogratulować... Słyszałam juz ta bzdurę gdzieś zeby nie przestawać palić... Tak- bo lepiej jest zadymiac dziecko w brzuchu Narażając go na rożne choroby... Co za inteligentna rada lekarza... Wiadomość wyedytowana przez autora 21 marca 2015, 02:03 Pokahontaz lubi tę wiadomość Martika87 Autorytet Postów: 544 252 Wysłany: 14 stycznia 2015, 09:37 KathleenPL wrote: Lekarz mojej koleżance powiedział, żeby nie rzucala bo stres jest gorszy niż samo palenie, a skoro palila przed to i tak dziecko jest zadymione. Ale IMO? Taki lekarz to konowal nie lekarz. Rzucajcie dziewczyny za wszelka cenę, juz podczas podejmowania decyzji o dziecku. Tak jak trzeba uważać z tym co sie je i pije, nie wolno pic alkoholu, tak samo nie wolno palic w ciąży. Matka mojej mamy pila i palila w ciąży, uwierzcie mi, to nic dobrego:/ Jak to jest możliwe, ze jak przestaje sie palić i nie dostarcza sie do płuc dymu to dziecko w brzuchu jest zadymione? Przeciez dym w organizmie w tym w brzuchu nie siedzi przez cała ciąże jesli sie nie pali. chabasse Autorytet Postów: 1440 1001 Wysłany: 14 stycznia 2015, 10:09 Hej... ja paliłam przez ostatnie 15 lat. W momencie, kiedy zobaczyłam dwie kreseczki od ręki rzuciłam. Bałam się, że nie podołam i że będzie mnie skręcało z chęci zapalenia, ale o dziwo nic takiego się nie dzieje.. ba nawet drażni mnie dym tytoniowy kiedy ktoś pali na przyklad na klatce schodowej.. Chyba w mózgu jakaś klapka się zamknęła i nawet nie myślę o paleniu, a paliłam paczkę dziennie co najmniej... Przy staraniach o dziecko nie rzuciłam, bo i tak nie miałam nadziei, że się uda, bo lekarze nie dawali nam szans więc i ja nie odmawiałam sobie wszystkiego, bo po co...? Ale kiedy się udało to stwierdziłam, że moje nałogi nie mogą tego zniweczyć..!! Też gdzieś słyszałam, że jak już się bardzo bardzo będzie chciało zapalić w ciąży to raz na jakiś czas można sobie ze dwa dymki dla relaksu puścić, bo stres gorszy od tych paru sekund dymku. Z resztą moja znajoma przepaliła całą ciążę i dziecko zdrowe jak byk.. Jednak to pewnie wyjątki... Synek Antoś Emilia Martika87 Autorytet Postów: 544 252 Wysłany: 14 stycznia 2015, 10:21 Ja bym nie miała sumienia zapalić sobie nawet raz na jakis czas... Myślałabym za każdym zaciągnięciem, ze dzidzius sie krzywi i kaszle No ale sa rożne kobiety. Wszystko zależy od mocnej psychiki. Jak ktoś jest słaby psychicznie to przegra z nałogiem kosztem dziecka bo prędzej czy pozniej na pewno to sie odbije na jego zdrowiu. agniesja, pasia27 lubią tę wiadomość pakima Autorytet Postów: 582 203 Wysłany: 14 stycznia 2015, 14:12 Nie bez powodu jest coś takiego jak staranie się o dziecko. Mamy to raczej rozumieć nie tylko zrobienie podstawowych badań, zmiany trybu życia ale zerwanie z nałogiem. Niestety prawda jest taka że jak matka nie rzuci palenia przed kilka miesięcy przed planowaną ciążą to natychmiastowe rzucenie palenia w ciąży może być zagrożeniem dla organizmu. Niestety tak się dzieje, że trzeba najpierw o tym pomyśleć. I nie warto palić i pić w ciąży czy zażywać narkotyków i każda z nas o tym wie. Skutki są bardzo tragiczne bo znam kobietę która paliła i piła... patrząc na jej dziecko to płakać się chce.. kaleka do końca życia... Martika87 Autorytet Postów: 544 252 Wysłany: 14 stycznia 2015, 16:04 E tam,ja się z tym nigdy nie zgodzę. Ja nie mam żadnego stresu związanego z odstawieniem papierosów. Nie myślę o tym w ogóle. Wystarczy wziąć się w garść i nie szukać jakiś usprawiedliwień po to żeby tylko zapalić będąc w ciąży. Poza tym nikotyna w organizmie utrzymuje się kilka dni- no chyba,że ktoś palił 3 paczki dziennie to wtedy dłuższy czas. [konto usunięte] Wysłany: 14 stycznia 2015, 19:15 Przed zajściem w pierwszą ciążę też paliłam 6 lat, pod koniec nawet 2 paczki dziennie, ale jak dowiedziałam się o ciąży od razu rzuciłam. To było prawie 2 lata temu. Od tej pory nie zapaliłam już. Teraz znowu jestem w ciąży i nie wyobrażam sobie palić ponownie. Natomiast koleżanka przez całą ciążę paliła paczkę dziennie i nawet kazała lekarzowi dać sobie zastrzyk na zatrzymanie laktacji, bo stwierdziła, że woli palić niż karmić syna Niby chłopak zdrowy, ale nie wiadomo jak będzie w przyszłości. To że dzieci rodzą się zdrowe, nie znaczy, że palenie nie odbije się w późniejszym wieku. Martika87, Lunia, Fatim lubią tę wiadomość Martika87 Autorytet Postów: 544 252 Wysłany: 14 stycznia 2015, 19:58 Otóż to! Dokładnie o to mi chodzi. Dobrze,że są jeszcze kobiety,które myślą logicznie (nikogo nie obrażając ) i które są gotowe na poświęcenia. Pozdrawiam Aneczkaa87 wrote: Przed zajściem w pierwszą ciążę też paliłam 6 lat, pod koniec nawet 2 paczki dziennie, ale jak dowiedziałam się o ciąży od razu rzuciłam. To było prawie 2 lata temu. Od tej pory nie zapaliłam już. Teraz znowu jestem w ciąży i nie wyobrażam sobie palić ponownie. Natomiast koleżanka przez całą ciążę paliła paczkę dziennie i nawet kazała lekarzowi dać sobie zastrzyk na zatrzymanie laktacji, bo stwierdziła, że woli palić niż karmić syna Niby chłopak zdrowy, ale nie wiadomo jak będzie w przyszłości. To że dzieci rodzą się zdrowe, nie znaczy, że palenie nie odbije się w późniejszym wieku. pakima Autorytet Postów: 582 203 Wysłany: 15 stycznia 2015, 12:12 Jak widać da się rzucić palenie, czego przykładem jesteście wy. Nie ma rzeczy nie możliwych:) Tego się trzymajcie !!! i Gratuluje Wam ! Oby nas było więcej takich mamusiek:)!! Martika87 lubi tę wiadomość loffca Nowa Postów: 2 0 Wysłany: 14 lutego 2015, 10:20 Ja słyszałam, że w ciąży niektóre kobiety odrzuca od fajek, Ale czy od samego początku czy dopiero po jakimś czasie. Czy któraś miała coś takiego? pakima Autorytet Postów: 582 203 Wysłany: 14 lutego 2015, 12:05 A to różnie jest jedne uznają taki wstręt do palenia jako objaw że są w ciąży, mają mdłości i przeszkadza im ten zapach mimo że wcześniej nie przeszkadzało a nawet było przyjemne zapalić. Inne ograniczają w ciaży albo odrazu rzucają i nie ma żadnych konsekwencji zdrowotnych. Jednak uważam że jeżeli pali się tyle ile przed ciążą to trzeba iść poradzić się lekarza co z tym zrobić, mam na myśli jeśli ciąża jest nieplanowana. Natomiast jak się planuje dziecko to uważam że matka powinna rzucić palenie przez ciążą. Znam kobietę która właśnie paliła i jej dziecko po narodzinach bardzo płakało, podawali mu nikotynę w małych dawkach i oczyszczali jego organizm pomalutku. Niestety efekt jest bardzo przerażający bo dziecko ma zmasakrowaną twarz gdyż oprócz palenia matka piła alkohol. Bunia86 Autorytet Postów: 1488 2133 Wysłany: 14 lutego 2015, 12:33 Ja paliłam przed ciażą, jak zobaczyłam 2 kreski to przestałam, ale przez pierwsze 2 dni zapaliłam po 2 buszki każdego dnia (takie 2 dni rzucania ) teraz czasem jak się zdenerwuję to mam ochotę zapalić ale to chyba bardziej taki odruch został niż sama potrzeba nikotyny. Poza tym to praktycznie w ogóle nie myślę o paleniu Da się tylko trzeba chcieć * Starania od stycznia 2014 * 5 Anioków w niebie *Listopad 2018 - laparoskopia - udrożnione oba jajowody *PAI-1 G4 homo,On: OligoAsthenoTeratozoospermia, Mofrologia 0%, Fragmentacja 48,15%, ROS 3,26 Fatim Autorytet Postów: 3955 4485 Wysłany: 15 lutego 2015, 20:00 ja rzuciłam na kilka miesięcy przed planowaną ciążą, nie rozumiem jak można palić podczas ciąży albo starać się paląc dalej ? nie tylko dziecko, ale i organizm matki powinien być dobrze przygotowany do ciąży. kejtibb Debiutantka Postów: 6 0 Wysłany: 16 marca 2015, 10:56 Ja palilam regularnie okolo pol paczki dziennie, ale kiedy w dniu spodziewanej @ zobaczylam dwie kreski automatycznie palilam mniej. Bez jakiegos dreczenia sie. Polecialam do lekarza, okolo 5 tyg ale niestety nie bylo widocznej ciazy. Zapytalam lekarza o papieroski, on powiedzial ze poki nie ma widocznej ciazy nie mam sobie odmawiac, ale mimo to z dnia na dzien przestawalam palic i dzialo sie to samoistnie. Teraz jestem w 8 tyg, ciaza potwierdzona, i nie pale, nie ciagnie mnie. [konto usunięte] Wysłany: 16 marca 2015, 11:02 Ja nie palę nie jestem zwolenniczką papierosów ale znam dziewczynę która w bliźniaczej ciąży paliła do dnia porodu i urodziła dwie zdrowe dziewczynki czy jest jakaś sprawiedliwość??? Fatim Autorytet Postów: 3955 4485 Wysłany: 16 marca 2015, 14:12 Caramel choroby potrafią wychodzić później niż w dniu narodzin
To jest uproszczona wersja wybranego przez Ciebie wątku Kliknij tutaj aby przejść dalej i przeczytać pełną wersję Blanka Fri, 09 Apr 2004 - 18:40 Witam! Bardzo chciaĹ‚abym,ĹĽeby pojawiĹ‚ siÄ™ temat dotyczÄ…cy przyszĹ‚ych mam, ktĂłre zaĹĽywajÄ… leki przeciwlÄ™kowe lub antydepresyjne. Mam wiele znajomych, ktĂłre borykajÄ… sie z nerwica lÄ™kowÄ… i agorafobiÄ… i zastanawiajÄ… siÄ™ jakie leki zmniejszajÄ…ce lÄ™k mogÄ… bezpiecznie zaĹĽywać w czasie ciÄ…ĹĽy-doraĹşnie oczywiĹ›cie. RozmawiaĹ‚am ze swojÄ… Pania ginekolog o tym,ĹĽe planujemy z mężem dziecko i wiem,ĹĽe muszÄ™ odstawić leki antydepresyjne i "wspomagacze" typu Afobam czy Xanax i dopiero po 3 miesiÄ…cach od ich odstawienia moĹĽemy starac siÄ™ o dziecko. Leki antydepresyjne juĹĽ odstawiĹ‚am,a te drugie sporadycznie zaĹĽywam. StÄ…d propozycja tematu dla przyszĹ‚ych mam jak sobie radzic w czasie ciÄ…ĹĽy z lÄ™kami i co moĹĽna bezpiecznie przyjmować, jak o siebie dbac. Pozdrawiam, Blanka marzÄ…ca o dziecku:) Sun Fri, 10 Sep 2004 - 12:35 Z jednej strony siÄ™ cieszÄ™, a z drugiej przykro mi ogromnie, ĹĽe tak maĹ‚o (?!) kobiet majÄ…cych dzieci i starajÄ…cych siÄ™ o nie, wie co to jest nerwica lÄ™kowa... Ale, choć czasem czujÄ™ siÄ™ osamotniona w swoim problemie, nikomu przenigdy nie ĹĽyczyĹ‚abym nawet jednego ataku lÄ™ku o Ĺ›rednim nasileniu.... Sun Fri, 10 Sep 2004 - 12:41 A gdybym miaĹ‚a odpowiedzieć na pytanie o anksjolityki w ciÄ…ĹĽy, to niestety, ale te dwie sprawy raczej siÄ™ wykluczajÄ… Jedyne, co moĹĽna (a i to wĹ‚aĹ›ciwie 'ostroĹĽnie') to Relanium. W zasadzie chodzi o to, co bardziej szkodzi dziecku: lÄ™k matki, ktĂłry NA PEWNO czuje, czy leki ktĂłre NAJPRAWDOPODOBNIEJ przechodzÄ… do jego organizmu.... Ja braĹ‚am Buspiron (Ĺ›redni efekt), Mocloxil (w połączeniu z Buspironem - peĹ‚en odlot ), doraĹşnie Afobam 0,25. OdstawiĹ‚am jeszcze przed ciÄ…ĹĽÄ…, tj. w maju, w ciÄ…ĹĽÄ™ zaszĹ‚am w czerwcu. Obecnie biorÄ™ Anafranil (40 mg dziennie, ale chyba zmniejszÄ™, bo coĹ› mi siÄ™ nie podoba...) a doraĹşnie dostaĹ‚am Neurol (czyli alprazolam, to samo co Afobam) 1 mg. Hehe, po 1 mg - rozumiem, dlaczego ludzie biorÄ… narkotyki... Blanko, myĹ›lÄ™ ĹĽe dasz sobie radÄ™... bo ciÄ…gle wierzÄ™, ĹĽe miĹ‚ość do dziecka jest silniejsza niĹĽ nerwica... Pozdrawiam gorÄ…co! EwaSerdeczna Tue, 14 Sep 2004 - 10:03 Blanko, myĹ›lÄ™ ĹĽe dasz sobie radÄ™... bo ciÄ…gle wierzÄ™, ĹĽe miĹ‚ość do dziecka jest silniejsza niĹĽ nerwica... tak myĹ›lÄ™. serdecznie pozdrawiam ewa zilka Tue, 21 Sep 2004 - 16:40 Ja braĹ‚am w ciÄ…ĹĽy Doxepin, nie wiem co to za lek, teĹĽ jakieĹ› cudo antylÄ™kowe ale ja braĹ‚am malutko, 10mg a dzienna dawka zaczyna siÄ™ od 30mg. W II trymestrze, efektĂłw na Flo ĹĽadnych. malinka1978 Sat, 06 Feb 2010 - 07:32 ja przed ciazÄ… i w czasie ciÄ…ĹĽy i do tej pory jem lek. z grupy benzodiazepin. neurol , lexotan, rudotel. w malych dawkach ale musze. oprocz tego pomagala mi psychoterapia.. bylam w ciazy dzieki Bogu w takim czasie gdy tych lÄ™kĂłw nie byĹ‚o duĹĽo i byĹ‚am w miare spokojna. h_ania Sun, 07 Feb 2010 - 11:33 Blanko, nawet nie wiesz jak siÄ™ cieszÄ™ - jeĹ›li moĹĽna tak w tej sytuacji powiedzieć - ĹĽe pojawiĹ‚ siÄ™ taki od kilku lat borykam siÄ™ z nerwicÄ… lÄ™kowo - depresyjnÄ…. ZaĹĽywam fluanxol i doraĹşnie xanaxOd jakiegoĹ› czasu dopadĹ‚o i mnie - bardzo chciaĹ‚abym mieć dziecko. Nawet nie spodziewaĹ‚am siÄ™, ĹĽe kiedykolwiek w moim ĹĽyciu nastÄ…pi taki moment, bo do tej pory byĹ‚am nastawiona bardzo anty. No ale staĹ‚o siÄ™, bardzo pragnÄ™ maleĹ„stwa. TeĹĽ jestem po rozmowie i ze swojÄ… psychiatrÄ… i ginekolog, i psychiatra radziĹ‚a leki odstawić na miesiÄ…c przed zajĹ›ciem, ginekolog na dwa. Nie bardzo mogÄ™ siÄ™ w takim postawieniu sprawy odnaleźć, bo u mnie juĹĽ po kilku dniach od odstawienia bardzo nasilajÄ… siÄ™ wszystkie objawy; z resztÄ… to leczenie ktĂłre mam teĹĽ Ĺ›rednio mi pomaga, poniewaĹĽ caĹ‚y czas towarzyszy mi uczucie lÄ™ku, napady tego silniejszego teĹĽ siÄ™ pojawiajÄ… no i te koszmarne zawroty gĹ‚owy i zaburzenia rĂłwnowagi...........ZupeĹ‚nie nie wyobraĹĽam sobie jak mogĹ‚abym odstawić te leki, nie funkcjonujÄ™ bez nich zupeĹ‚nie:(Zilka, braĹ‚aĹ› w ciÄ…ĹĽy doxepin pod kontrolÄ… lekarza rozumiem? I co z maleĹ„stwem, mam nadziejÄ™, ĹĽe nic zĹ‚ego siÄ™ nie staĹ‚o? TeĹĽ kiedyĹ› zaĹĽywaĹ‚am ten lek tylko wĹ‚aĹ›nie 30 mg na dzieĹ„. Ĺšciskam Was serdecznie Carrie Sun, 07 Feb 2010 - 14:20 h_aniu bÄ™dÄ™ Ci gorÄ…co kibicować i z caĹ‚ych siĹ‚ zaciskać pisz i pojawiaj siÄ™ częś Carrie Sun, 07 Feb 2010 - 14:20 dubel zilka Sun, 07 Feb 2010 - 14:33 CYTAT(h_ania @ Sun, 07 Feb 2010 - 13:33) Zilka, braĹ‚aĹ› w ciÄ…ĹĽy doxepin pod kontrolÄ… lekarza rozumiem? I co z maleĹ„stwem, mam nadziejÄ™, ĹĽe nic zĹ‚ego siÄ™ nie staĹ‚o? TeĹĽ kiedyĹ› zaĹĽywaĹ‚am ten lek tylko wĹ‚aĹ›nie 30 mg na dzieĹ„.OczywiĹ›cie, ĹĽe pod kontrolÄ… lekarza, przy Melisce teĹĽ braĹ‚am bo bĂłle gĹ‚owy mnie przeĹ›ladowaĹ‚y koszmarnie i wspĂłlnie uznaliĹ›my, ĹĽe to bÄ™dzie lepsze wyjĹ›cie niĹĽ nieustanne leki przecibĂłlowe. Tak "na oko" to dziewczynom nic to nie zrobiĹ‚o. Coffee Thu, 25 Feb 2010 - 11:45 ja sie podpisze mam nerwice lekowoa i nikomu nie zycze...nawet wrogom..nigdybiore 1x dziennie seronil 50mg czyli tu w uk to samo co asertinno i tak sie pokrylo zewszyscy dostalismy silna grype...nie czulam sie dobrze wiec dostalam antybiotyk...zaraz na drugi dzien od przyjmowania go...dostalam takich mdlosci...nie moglam jesc...wymiotowalam zlcia itdod dwoch dni juz nie biore antybiotyku ale..dalej-choc w mniejszym stopniu-jest mi niedobrze...i do tego mam glupie mysli bo...okres sie spoznia!!! i nie wiem czy to od choroby czy antybiotykowciazy nie planowalismy i raczej maloprawdopodobne ale przeciez nikt nie moze w 100% tego wiedziecno i zaraz mam leki..co jak jednak ciaza a ja biore seronil...i bralam penicyline!!!!no ale na test jeszcze musze poczekac Coffee Tue, 02 Mar 2010 - 17:18 dzis robilam test...wyszla ciaza nie skacze z radosci pod nieboa...musze sie oswoic...na razie denerwuje sie bo jestem na sertralinie...jutro ide do lekarzajak sie czulyscie w ciazy od strony nerwicy...mi na sertralinie pomoglo a teraz pewnie bede musiala odstawic... Coffee Wed, 03 Mar 2010 - 12:09 doktorka powiedziala ze mam kontynuowac leki sertraline ze raczej nie powinno to szkodzic... moje samopoczucie i stan jest wazniejszy...a ja sie teraz martwieskolei mowi ze na ataki paniki-dotad doraznie w razie co-bralam sedam...ona mowi ze nawet ziolowych nie moge braci ja sie pytam co w razie "ataku"??? Coffee Thu, 18 Mar 2010 - 09:49 halojest tu ktos kto w ciazy bral leki???biore serotonine, teraz druga doktorka w szpitalu powiedziala ze serotonina jest bezpieczna i nie mam sie bac ale oczywiscie ja sie martwie bo ciezarna bioraca cos innego niz witaminy zawsze bedzie miala obawy Honey* Sat, 20 Mar 2010 - 13:30 Oj ja tez jestem w takiej sytuacji. Pierwsza ciaze przeszlam super. Zadnych mocnych lÄ™kow. No jakies tam byly ale nie tak silne jak od 2 lat biore Setaloft ostatnio dolaczyl Chlorprothixen. Chcialabym drugie dziecko ale panicznie sie boje. A jak sie objawiaja te Wasze lÄ™ki ? Coffee Thu, 25 Mar 2010 - 15:31 a ja zaliczylam wpadke...dalej biore sertraline bo tutaj lekarka mowi ze nie ma przeciwskazan chociaz ja sie obawiam///dzis mialam napad panikimoj synek wyjechal do Polski, maz pracuje codziennie do 20...a ja sama ...do tego lejei nagle w glowie jak kolowrotku...wiruje, boje sie ze zemdleje a cisnienie 145/84...co moge brac na uspokojenie w ciazy??? melise??? waleriane? walidol? walerin? sa bezpieczne...a 3 miesiace mialam spoko0j!!!! pomocyyyyyyyyyyyyyy Honey* Wed, 07 Apr 2010 - 07:53 coffee jak tam, jak sie czujesz ?? Coffee Thu, 08 Apr 2010 - 22:44 byloby ok...ale w czasie ciazy mialam na razie raz atak paniki dwa tygodnie temu a dzis od rana mialam leki..treme taka...nie wiem przed czymdopiero popoludniu mi sie uspokoilo i jest oka tak ogolnie to rozne mam nastrojeale ja dalej biore sertraline bo mi tu lekarze mowia ze jest ok...i pytalam na forum ciezarnych w uk jest duzo kobitek co to bierze/bralo w ciazyoczywiscie pewnie zawsze jest ryzyko ale takowe i jest jak sie nic nie beirze...ach juz sama nie wiem Honey* Sat, 01 May 2010 - 08:22 Coffee co u Ciebie? Jak sie czujesz ? Wyobraz sobie ze czekam na okres. Nie wiem jak ja przezyje jak sie okaze ze jestem w ciazy. Czytalam o tej sertalinie i ja tez to biore tylko moje nazywa sie Setaloft. Nie odstawilam jeszcze i wlasciwie nie wiem co robic. Jeszcze z 10 dni i dowiem sie wszystkiego. Moja lekarka mowila ze ciaza to tyle hormonow ze byc moze nie bedzie mi potrzebny. No nic dowiem sie za kilka dni harkon Sat, 01 May 2010 - 22:02 Ciesze sie, ze znalazlam ten temat - chcialabym zajsc w ciaze, a biore Alvente.. Rozmawialam z lekarzem i raczej bede probowala odejsc od lekow.. Choc ona mi powiedziala, ze jezeli bedzie taka koniecznosc, to bede brala leki z grupy a. Nie wiem,ktore to sa.. Rozumiem, ze to te, ktore najmniej szkodza dziecku. W kazdym razie bede probowala bez.. Trzymajcie kciuki,zeby sie udalo. Znaczy ciaza i to ciaza bez lekow malinka1978 Fri, 07 May 2010 - 09:26 hey. juz pisalam powyĹĽej. lekarz ustala dawke leku jesli jest potrzebny nawet w ciazy kobiety zazywaja rozne leki, sÄ… rozne choroby. jak kobieta chce miec dziecko czy tez wpadnie to i tak leczy chorobe na ktora jest chora. lekarz mi mowil ze lepiej amla dawka leku niz paniczny lek codziennie i wtedy jest wieksze zagrozenie dla dziecka. rodzily dzieci kobiety z padaczka mala dawka leku uspokajajacego jest OK jesli jest takie cala ciaze zazywalam lek w malej dawce. teraz tez zazywam. zastanawiam sie nad 2 dzieckiem . i pewnie tez bede sie ryzykuje, bo tak to myslac o szkodliwosci leku nie moznaby nigdy zajsc w ciÄ…ĹĽe bo zawsze bylo by to cos... Coffee Fri, 07 May 2010 - 11:10 jak ktos ma astme czy alergie tez musi brac leki...nadcisnienie...to samoniestety nikt nie jest w stanie przewidziec naprawde skutkow a znam ludzi co nie brali zadnych lekow w ciazy a roznie po porodzie bywalosama sie boje bo biore serotoninechociaz tutaj mi lekarze mowia /pytalam wielu/ ze akurat to co biore jest dozwolone w ciazy///nie wiem/ i tak sie martwie ...ale pamietam ze jak bylam w ciazy pierwszy raz i bralam witaminy jedynie to tez sie martwilam oby ziecko bylo zdrowe...chyba o to martwi sie kazda mama?tu na forum mam w uk wiele kobiet pisalo ze braly serotonine i jest okwiec troszke sie pocieszam...ale oczywiscie najlepiej nic nie brac...ale jak mam miec leki/ataki malinka jaki lek bierzesz...ja przy pierwszym nie mialam atakow ani lekow i nie wiedzialam co to nerwica...znowu teraz po prostu zaliczylam wpadke /po 7 latach/ a powiem ze moze i dobrze bo juz z nerwica-z ktora walcze 2 lata-chyba bym sie nigdy nie zdecydowala bo stale bym sie bala co by bylo gdyby... Honey* Fri, 07 May 2010 - 16:24 Wlasnie jakie bierzecie leki ?Coffee ile mg bierzesz tej sertaliny ? Bo chyba to bierzesz. A teraz napisalas serotonine. Znalazlam taki artykul. Z niego wynika chyba ze przy karmieniu piersia mozna brac sertalineCYTATPolecane leki przeciwdepresyjne (APA Expert Consensus Guidelines):- SSRI (fluoksetyna, jeĹ›li nie ma planĂłw karmienia piersiÄ… - dĹ‚ugi okres półtrwania substancji, sertralina - jeĹ›li takie plany sÄ…),- trĂłjcykliczne (desipramina, nortryptylina - mniejsze dziaĹ‚anie antycholinergiczne i mniejsza hipotensja),- przy braku skutecznoĹ›ci SSRI - SNRI (wenlafaksyna). malinka1978 Sat, 08 May 2010 - 17:36 ja typowo przeciwlÄ™kowe rudotel 2x 5 2 x 3mgneurol 2 x 0,5 mglorafen 2 x 0,5 mgprzewaĹĽnie te leki mialam. i te tolerowalam. typowo przeciwdepresyjne dzilalay na mnie fatalnie. typu anafranil, seronil, cital, itd. malinka1978 Sat, 08 May 2010 - 17:38 wlasnie ostatnio mimo terapii mam nasilone objawy i nawet rudotel nie dziala ((wiec znow musze isc do lekarza. w sumie juz nie wiem czy cos nowego wymysli bo ta grupa lekow juz tak na mnie przestaje dzialac i jestem tym faktem zalamana. bo bez leku jestem roslinkÄ… ktora wegetuje z duĹĽÄ… iloscia dolegliwosci wegetatywnych i lÄ™kowych ((( malinka1978 Sat, 08 May 2010 - 17:44 mam pytanie jesli np zazywacie sertaline czy typowe leki przeciwdepresyjne to odczuwacie na poczatku rozdraznienie, promieniowanie do glowy odczucie jakby chcialo glowe rozerwać. szybsze bicie serca, zawroty glowy... nawet przy zastosowaniu malej dawki na poczatku???bo ja tak reaguje na leki wpakowalam sie w benzodiazepiny z ktorych ciezko sie wychodzi i uzalezniajÄ…...moze gdyby na poczatku lekarz mi dal lek z innej grupy to bym nie miala koszmaru z tymi lekami. a tak oprocz tego ze jestem uzalezniona od lekĂłw. to jeszcze te obecne przestaja dzialac Coffee Sat, 08 May 2010 - 20:53 "bo bez leku jestem roslinkÄ… ktora wegetuje z duĹĽÄ… iloscia dolegliwosci wegetatywnych i lÄ™kowych ((("SKAD JA TO ZNAM??? biore sertraline tu w Uk to jest serotonina w Pl zapisali mi Asertin a tu mi zapisuja sertraline odpowiednik asertin...ja jak zaczelam brac serotonine to mialam dolegliwosci zoladkowe ..straszne...wiec zostalam przy polowce potem chcialam zwiekszyc do calej bo lekarz mowil ze to na mnie nie dziala bo jak polowke biore czyli 1x25mg dziennie to jakbym nic nie brala ...i myslalam ze leb mi rozwali plus mialam wyzsze cisnienie wiec dalej siedzialam na polowce ale po jakis 7miesiacach juz nie wytrzymalam i zaczelam brac cala o dziwo nic sie nie dzialo bylo ok i wtedy wlasnie zaliczylismy wpadke z baby i ze bralam krotko jakis miesiac te cala a o wpadce dowiedzialam sie jak bylam w 9tygodniu wiec i tak juz 9 tygodni bralam lek!!!nic nie jest bezpieczne i ja sie tez martwie ale jak wspomne przed laty sasiadke-rodzina patologicznma- ktora lazac w ciazy non stop chlala a porod to jej pogotowi w domu an stol eodbieralo a ona byla nieprzytomnie pijana!!!!!!!!!!!a dzieci sa zdrowe.../to dobrze/ ale jakos tak jest skolei niektorzy rodzice pragna dzieci i nie moga albo dbaja o siebie i roznie byewa...ach wszystko chyba w reku Boga? Coffee Sat, 08 May 2010 - 21:00 CYTATJak leczyć depresjÄ™ w czasie ciÄ…ĹĽy? Na pytanie odpowiada dr n. med. Iwona Patejuk-Mazurek, Klinika Psychiatrii OddziaĹ‚u Fizjoterapii AM w Warszawie, Szpital Tworkowski: Mitem jest twierdzenie, ĹĽe ciÄ…ĹĽa „chroni" przed depresjÄ…, a kaĹĽda kobieta w ciÄ…ĹĽy (dawniej „stan bĹ‚ogosĹ‚awiony") jest szczęśliwa. Presja spoĹ‚eczna (rodziny, znajomych) jest tak duĹĽa, ĹĽe część kobiet nie ma odwagi, a czasem moĹĽliwoĹ›ci, by podzielić siÄ™ swoimi wÄ…tpliwoĹ›ciami na temat macierzyĹ„stwa, ktĂłre je wkrĂłtce czeka. Dotyczy to nie tylko tych, ktĂłrych ciÄ…ĹĽa nie jest akceptowana, ale takĹĽe kobiet Ĺ›wiadomie planujÄ…cych posiadanie potomstwa, majÄ…cych wsparcie w rodzinie. NiepokĂłj i stany depresyjne najczęściej pojawiajÄ… siÄ™ w pierwszym trymestrze niechcianej ciÄ…ĹĽy, zaĹ› podczas trzeciego trymestru moĹĽe wystÄ™pować obawa przed samym porodem i zdrowiem dziecka. IstniejÄ… jednak zaburzenia, ktĂłrych przebieg w ciÄ…ĹĽy moĹĽe zĹ‚agodnieć. Badania pokazujÄ…, ĹĽe tak jest u kobiet z lÄ™kiem panicznym i chorobÄ… afektywnÄ… dwubiegunowÄ…; ok. 80 proc. z nich doĹ›wiadcza w tym czasie poprawy stanu psychicznego. Ocenia siÄ™, iĹĽ 10-20 proc. ciężarnych kobiet cierpi z powodu depresji. Wykazano, iĹĽ wiÄ™ksze nasilenie objawĂłw depresji wiÄ…ĹĽe siÄ™ teĹĽ z wiÄ™kszym prawdopodobieĹ„stwem wystÄ…pienia stanĂłw depresyjnych u dziecka w przyszĹ‚oĹ›ci. TrudnoĹ›ci diagnostyczne spowodowane sÄ… podobieĹ„stwem objawĂłw zwiÄ…zanych z ciÄ…ĹĽÄ… do somatycznych objawĂłw depresji. Na rozwĂłj depresji bardziej naraĹĽone sÄ… kobiety z zaburzeniami psychicznymi w wywiadzie, ktĂłre zaszĹ‚y w ciÄ…ĹĽÄ™ w trakcie epizodu depresji (leczonego lub nie), dla ktĂłrych jest to niechciana sytuacja. RĂłwnieĹĽ kobiety, ktĂłre majÄ… trudnÄ… sytuacjÄ™ osobistÄ… lub spoĹ‚ecznÄ…, albo problemy zdrowotne zwiÄ…zane z ciÄ…ĹĽÄ… (np. cukrzyca ciężarnych), ale teĹĽ ambiwalentne podejĹ›cie do macierzyĹ„stwa. W przypadku niechcianej ciÄ…ĹĽy obawa przed presjÄ… spoĹ‚ecznÄ…, konsekwencjami w ĹĽyciu zawodowym i moĹĽliwoĹ›ciÄ… nieporadzenia sobie po porodzie sÄ… głównym powodem stanĂłw depresyjnych. W wiÄ™kszoĹ›ci kobiety siÄ™ adaptujÄ… i objawy depresji ustÄ™pujÄ…. Przed rozpoczÄ™ciem leczenia trzeba rozwaĹĽyć korzyĹ›ci leczenia depresji wobec ryzyka dla pĹ‚odu. NaleĹĽy Ĺ›ciĹ›le współpracować z pacjentkÄ… i jej partnerem na kaĹĽdym etapie podejmowanych decyzji. Pod uwagÄ™ trzeba wziąć zarĂłwno wywiad psychiatryczny, aktualny stan psychiczny, jak teĹĽ inne czynniki, o ktĂłrych wspominano wczeĹ›niej. W przypadku depresji ciężkiej lub znacznie zaburzajÄ…cej funkcjonowanie pacjentki leczenie farmakologiczne jest uzasadnione, natomiast w przypadku Ĺ‚agodnego nasilenia objawĂłw bez wpĹ‚ywu na funkcjonowanie - lepiej jest wprowadzić oddziaĹ‚ywania psychoterapeutyczne i ocenić ich skuteczność. Skutki nieleczenia depresji w ciÄ…ĹĽy Do efektĂłw braku leczenia naleĹĽy zaliczyć: - rozwĂłj depresji poporodowej (u 10-20 proc. pacjentek), - myĹ›li i zachowania samobĂłjcze, - gorsze codzienne funkcjonowanie, zaburzenia snu i apetytu, - moĹĽliwość naduĹĽywania alkoholu, narkotykĂłw, zwiÄ™kszone palenie tytoniu, - ekspozycjÄ™ na dodatkowe leki, - gorszÄ… współpracÄ™ z poĹ‚oĹĽnikiem. Wszystkie te czynniki majÄ… negatywny wpĹ‚yw na rozwĂłj pĹ‚odu. Dzieci matek z nieleczonÄ… depresjÄ… w ciÄ…ĹĽy rodzÄ… siÄ™ przed terminem, majÄ… niĹĽszÄ… masÄ™ urodzeniowÄ…, mniejszy obwĂłd główki, mniejszÄ… punktacjÄ™ w skali Apgar, podwyĹĽszone stężenia kortyzolu i katecholamin, obniĹĽone serotoniny i dopaminy. Noworodki częściej pĹ‚aczÄ…, sÄ… bardziej niespokojne. MoĹĽliwy mechanizm tego niekorzystnego wpĹ‚ywu depresji to dysregulacja osi podwzgĂłrze - przysadka - nadnercza (wpĹ‚yw bezpoĹ›redni na płód), a takĹĽe zaburzenia funkcji Ĺ‚oĹĽyska zwiÄ…zane z podwyĹĽszonym poziomem kortyzolu i katecholamin w organizmie matki. Wiele badaĹ„ wskazuje takĹĽe na odlegĹ‚e niekorzystne skutki dla dzieci depresyjnych matek. SÄ… wĹ›rĂłd nich zaburzone relacje matka - dziecko, dziecko - rodzeĹ„stwo, rozwijajÄ…ce siÄ™ później problemy poznawcze, emocjonalne, zaburzenia zachowania i adaptacji u dziecka. Dla kobiet, ktĂłre przerwaĹ‚y leczenie przeciwdepresyjne w czasie ciÄ…ĹĽy, ryzyko nawrotu depresji wynosi 75 proc., a 50 proc. z nich doĹ›wiadcza bardziej nasilonych objawĂłw depresyjnych w porĂłwnaniu z poczÄ…tkiem leczenia. Ograniczona farmakoterapia Leczenie depresji w czasie ciÄ…ĹĽy jest trudne ze wzglÄ™du na wyraĹşne ograniczenia stosowania farmakoterapii. Ocenia siÄ™, ĹĽe nawet 35 proc. kobiet w ciÄ…ĹĽy przyjmuje, choćby okresowo jakieĹ› leki psychotropowe (zwykle benzodiazepiny), jednak odbywa siÄ™ to czÄ™sto „na wĹ‚asnÄ… rÄ™kÄ™", bez zaleceĹ„ lekarskich lub wbrew nim. DostÄ™pne opcje terapeutyczne moĹĽna podzielić na mniej inwazyjne dla pĹ‚odu (np. psychoterapia, terapia Ĺ›wiatĹ‚em, elektrowstrzÄ…sy) lub niosÄ…ce wiÄ™ksze ryzyko (farmakoterapia) z powodu przenikania substancji przez Ĺ‚oĹĽysko do krwiobiegu pĹ‚odu. Z metod psychoterapeutycznych stosowanych w zaburzeniach o mniejszym nasileniu polecić moĹĽna psychoterapiÄ™ interpersonalnÄ…, poznawczo-behawioralnÄ…, krĂłtkoterminowÄ… psychoterapiÄ™ zorientowanÄ… na wglÄ…d, terapiÄ™ grupowÄ… i wspierajÄ…cÄ…. W badaniach pilotaĹĽowych wykazano skuteczność fototerapii w depresji przedporodowej. ElektrowstrzÄ…sy, wbrew powszechnym wyobraĹĽeniom, sÄ… bezpiecznÄ… i skutecznÄ… metodÄ… leczenia ostrych psychoz i stanĂłw z nasilonym ryzykiem samobĂłjczym. Farmakoterapia niesie ze sobÄ… wiele obaw zwiÄ…zanych z wystÄ…pieniem wad rozwojowych u pĹ‚odu. Nie oszacowano dokĹ‚adnej czÄ™stoĹ›ci ich wystÄ™powania podczas stosowania lekĂłw przeciwdepresyjnych. UwaĹĽa siÄ™, ĹĽe 1-3 proc. wszystkich wad rozwojowych moĹĽe wynikać ze stosowania lekĂłw, jednoczeĹ›nie wpĹ‚yw czynnikĂłw genetycznych ocenia siÄ™ na 20-25 proc., przyczyny idiopatyczne zaĹ› na 65-70 proc. U kobiet cierpiÄ…cych na depresjÄ™ przypadki zajĹ›cia w ciÄ…ĹĽÄ™ sÄ… najczęściej nieplanowane i wiÄ™kszość z nich przyjmuje antydepresanty, zanim zorientuje siÄ™, ĹĽe jest w ciÄ…ĹĽy. Z obserwacji noworodkĂłw eksponowanych na dziaĹ‚anie lekĂłw przeciwdepresyjnych z grupy SSRI w czasie caĹ‚ej ciÄ…ĹĽy lub w trzecim trymestrze wynika, iĹĽ ok. 30 proc. prezentowaĹ‚o objawy noworodkowego zespoĹ‚u abstynencyjnego w postaci drĹĽenia, zaburzeĹ„ snu, sztywnoĹ›ci mięśniowej i nasilonego pĹ‚aczu. Ĺ»adne nie wymagaĹ‚o leczenia. Dlatego teĹĽ rekomendowane jest po porodzie 48-godzinne monitorowanie takich noworodkĂłw. Niewiele kontrolowanych badaĹ„ klinicznych ocenia skuteczność i bezpieczeĹ„stwo antydepresantĂłw stosowanych w czasie ciÄ…ĹĽy. Wszystkie leki psychotropowe przechodzÄ… przez Ĺ‚oĹĽysko, nie pozostajÄ… wiÄ™c bez wpĹ‚ywu na płód. OpierajÄ…c siÄ™ jednak na wynikach dostÄ™pnych badaĹ„, ogĂłlne zalecenia prowadzenia terapii depresji w ciÄ…ĹĽy podkreĹ›lajÄ… wybĂłr lekĂłw najlepiej przebadanych, stosowanie jednego preparatu zamiast kilku, czÄ™stsze monitorowanie poziomu lekĂłw trĂłjcyklicznych i zwrĂłcenie uwagi na moĹĽliwe obniĹĽenie skutecznoĹ›ci lekĂłw z grupy SSRI w trzecim trymestrze ciÄ…ĹĽy. JeĹ›li zapĹ‚odnienie nastÄ…piĹ‚o w trakcie kuracji, nie naleĹĽy jej przerywać czy zmieniać leku. Polecane leki przeciwdepresyjne (APA Expert Consensus Guidelines): - SSRI (fluoksetyna, jeĹ›li nie ma planĂłw karmienia piersiÄ… - dĹ‚ugi okres półtrwania substancji, sertralina - jeĹ›li takie plany sÄ…), - trĂłjcykliczne (desipramina, nortryptylina - mniejsze dziaĹ‚anie antycholinergiczne i mniejsza hipotensja), - przy braku skutecznoĹ›ci SSRI - SNRI (wenlafaksyna). Coffee Sat, 08 May 2010 - 21:04 CYTATsertralina a CiÄ…ĹĽa:Dane dotyczÄ…ce ograniczonej liczby (n = 147) ciężarnych, naraĹĽonych na dziaĹ‚anie sertraliny, nie wykazaĹ‚y dziaĹ‚aĹ„ niepoĹĽÄ…danych leku na ciÄ…ĹĽÄ™ lub zdrowie pĹ‚odu. Badania na zwierzÄ™tach nie wykazaĹ‚y dziaĹ‚ania teratogennego sertraliny, jednakĹĽe obserwowano, ĹĽe sertralina jest toksyczna dla zarodka (patrz punkt obserwować nowo narodzone dzieci, jeĹ›li matka stosowaĹ‚a sertralinÄ™ do późnego okresu ciÄ…ĹĽy, szczegĂłlnie w trzecim trymestrze. NaleĹĽy unikać gwaĹ‚townego odstawienia leku w czasie ciÄ… objawy mogÄ… wystÄ…pić u noworodkĂłw, jeĹ›li leki z grupy SSRI/SNRI stosowano u matki w późnym okresie ciÄ…ĹĽy: zaburzenia oddychania, sinica, bezdech, drgawki, zmienność temperatury ciaĹ‚a, trudnoĹ›ci w karmieniu, wymioty, hipoglikemia, hiperotonia, hipotonia, wzmoĹĽone odruchy, drĹĽenia, drĹĽÄ…czka, draĹĽliwość, letarg, ciÄ…gĹ‚y pĹ‚acz, bezsenność i trudnoĹ›ci w zasypianiu. Objawy te mogÄ… wynikać z dziaĹ‚ania serotoninergicznego lub oznaczać objawy odstawienne. W wiÄ™kszoĹ›ci przypadkĂłw powikĹ‚ania rozpoczynajÄ… siÄ™ natychmiast lub wczeĹ›nie (na < 24 godzin) po moĹĽe być tylko wtedy stosowana w ciÄ…ĹĽy, jeĹ›li potencjalne korzyĹ›ci dla matki z leczenia przewyĹĽszajÄ… moĹĽliwe ryzyko dla rozwijajÄ…cego siÄ™ pĹ‚ w wieku rozrodczym powinny stosować metody antykoncepcyjne, jeĹ›li zaĹĽywajÄ… sertralinÄ™.Laktacja:Wiadomo, ĹĽe sertralina wydziela siÄ™ do mleka karmiÄ…cych (stosunek mleko/osocze wynosi ok. 1,. Bardzo maĹ‚e lub niewykrywalne stężenia sertraliny stwierdzono u niemowlÄ…t karmionych piersiÄ…. Sertralina moĹĽe być tylko wtedy stosowana podczas laktacji, jeĹ›li spodziewana korzyść dla matki przewyĹĽsza moĹĽliwe ryzyko dla pĹ‚odu. malinka1978 Sun, 09 May 2010 - 19:12 coffee fajnie za wstawilas tutaj ten artykuĹ‚... kurka ja w przyszlosci chciaalbym miec 2 dziecko. tylko na razie nie widze siebia ani przygotowana pscyhicznie ani fizycznie do zegar bije latka, skoncze 32 wielkim spelnienienim byloby byc w ciazy nie brac lekow i normalnie funkcjonowac, i po ciazy teĹĽ...tylko nie wiem czy uda mi sie to wykonac... dolegliwosci teraz sa takie duze malinka1978 Sun, 09 May 2010 - 19:13 coffee a jak teraz sie czujesz bedac w ciazy???masz dolegliwosci duze nerwicowe. zazywasz coĹ›? Coffee Sun, 09 May 2010 - 21:27 CYTATchociaz zegar bije latka, skoncze 32 siebie rok temu czytalai w wieku 33 lat zaliczylismy wpadke....a tak bym sie chyba w zyciu nie zdecydowalaze strachuna razie odpukacchociaz mam czesto do poludnia leki lub zawroty glowy ale na razie tfu tfu malinka1978 Mon, 10 May 2010 - 07:42 coffee czyli przez rok moze sie wiele zmienic .tylko ze ja chce planowac dziecko nie miec wpadki, chociaz pewnie wpadka by mi w tym pomogĹ‚a:) Coffee Mon, 10 May 2010 - 13:13 JA WOGOLE NIE PLANOWALAM AKURAT SZUKALAM PRACE I PODCZAS KURSOW I ROZMOW KWALIFIKACYJNYCH ...MIALAM ZAWROTY GLOWY...myslalam ze to nerwica al potem wieczne jazdy metrem i za jakis czas zaczelo sie bylam w takim szoku...po 7 latach...nagle ale juz sie pogodzilam i nawet sie ciesze...zwlaszcza jak widze jak moja starsza pociecha kocha dzidzie w brzuszku...nie pomyslalam nawet podczas gdy my bylismy w szoku synek pierwszy pokochal dzidziecodziennie caluje moj brzuch i dba o mnie malinka1978 Mon, 10 May 2010 - 18:25 zwlaszcza jak sie ma plany zawodowe, juz ustawiona sytuacje , i niespodziewanie pojawia sie ciaza to przypuszczam ze to moze byc szok ale moze tak mialo byc. a moge zapytac to wpadka z zabezpieczeniem?ja stosuje prezerwatywy (bo nie toleruje mi organizm tabletek) wiec czasem tez sie boje Coffee Wed, 12 May 2010 - 11:47 to cie nie pociesze...ja tez nie toleruje tabletek o po urodzeniu pierworodnego zabezpieczamy sie wlasnie tylko gumkami i 7 lat bylo ok a tu prosze w takim momencie nagle... Honey* Wed, 22 Sep 2010 - 10:19 hejCoffee jak sie czujesz ? Jak ciaza ?Nadal bierzesz leki ?ja dzis zrobilam test. Co prawda jedna kreska blada ale jest. Zupelnie nie wiem co robic. Chcialam dziecko ale ciezko bylo mi sie zdecydowac. Maz zrobil to za mnie :] A ja bede przezywac katusze. Nie wiem kiedy bede na wizycie u ginekologa, musze sie tez wybrac do mojej lekarki. Boje sie odstawienia lekow ;( Coffee Sat, 25 Sep 2010 - 09:37 hej kochananajpierw GRATULACJEja tez jak sie dowiedzialam, to sie wystraszylam jak ja przezyje te 9 miesiecy w ciazy z nerwicanie wiem czemu to zawdzieczam, ale od marca mialam swiety spokoj...raz w marcu-jak synek polecial z dziadkami na wakacje do Polski...mialam napad lekowy-cisnienie itda tak od tamtego czasu zapomnialam co to gowno znaczynie wiem czy to dzieki hormonom-ciazy ... czy dzieki moze pogodzie, ktora w UK od marca do teraz jest bardzo laskawa...ladna...sloneczko itdnie wiem ale moze cie troche pocieszy fakt, ze cala ciaze siebie niepoznawalam- ani rodzina mnie oprocz pierwszych 12 tygodni, gdy bylam chora i non stop wymiotowalam...to caly czas jestem pelna energii i mnie nosinawet teraz 17dni przed terminem nie moge usiedziec z ****nawet film ogladam na chodzaco-sprzatajacorodzinka ma juz dosc mojego lataniaa ja sie teraz zamartwiam odwrotnie, ze jak urodze, hormony mi znowu spadna, pochrzania sie i bede znowu to zastraszona napadami osoba Honey* Sat, 25 Sep 2010 - 20:53 No to mnie pocieszylas na usg. Jest ciaza. Dostalam leki podtrzymujace, poniewaz pierwsza ciaze poronilam. narazie czekamy, czy ciaza sie rozwija, bo jest jeszcze malutka. Leki kazal mi odstawic. Chyba w poniedzialek pojade do mojej lekarki. Coffee Wed, 29 Sep 2010 - 17:43 tak caly czas biore sertralinew piatek ide juz na cesarke i sie denerwuje...jak to ebdzie po...zeby ataki mi nie powrocily h_ania Sat, 04 Jun 2011 - 21:11 OdgrzebujÄ™.Coffe, strasznie jestem ciekawa co u Ciebie, jak zniosĹ‚aĹ› ciÄ…ĹĽÄ™, jak po ciÄ…ĹĽy, jak jest teraz?? Sama jestem praktycznie na finiszu, aktualnie jutro zaczynam 36-ty tydzieĹ„.A inne mamusie??Pozdrawiam wojtalak Thu, 11 Aug 2011 - 15:54 problem z lekami w ciÄ…zy jest taki, ĹĽe ĹĽadna firma farmaceutyczna nie testuje lekĂłw na kobietach w ciÄ…ĹĽy, wiÄ™c w kaĹĽdej ulotce kaĹĽdego prawie leku jest napisane, ĹĽe nie wskazane jest zaĹĽywanie w ciÄ…ĹĽy. z tego wynika wiÄ™kszość opisĂłw na lekach. ja miaĹ‚am straszy dół jak siÄ™ dowiedziaĹ‚am o ciÄ…ĹĽy i prawie całą ciÄ…ĹĽÄ™ braĹ‚am antydepresant Bioxetin. dziĹ› myĹ›lÄ™, ĹĽe nie byĹ‚o to najlepsze ale na szczęście nie zaszkodziĹ‚o choć pewnie mogĹ‚o. ale z drugiej strony nie wiem jak bym sobie daĹ‚a radÄ™ jakbym tych tabletek nie miaĹ‚a. drogosia1 Wed, 16 Nov 2011 - 10:41 WitamJa jestem w 31 tygodniu ciÄ…ĹĽy i od dwĂłch tygodni biorÄ™ pramolan (rano i wieczorem po 1 tabletce). MiesiÄ…c temu zaczęłam miewać paniczne ataki lÄ™kĂłw, na poczÄ…tku przebiegaĹ‚y delikatnie, natomiast później nasiliĹ‚y siÄ™. Nie wiem, czy robiÄ™ dobrze, czy Ĺşle, czy zaszkodzÄ™ dziecku, jednak nie wiem czy funkcjonowaĹ‚abym dobrze bez nich. Zanim zorientowaĹ‚am siÄ™, ĹĽe jestem w ciÄ…ĹĽy braĹ‚am przez półtora miesiÄ…ca Alventa 150. ProszÄ™ o odpowiedĹş, czy ktoĹ› miaĹ‚ podobnÄ… sytuacjÄ™ i urodziĹ‚ zdrowego bobaska. To jest wersja lo-fi głównej zawartoĹ›ci. Aby zobaczyć peĹ‚nÄ… wersjÄ™ z wiÄ™kszÄ… zawartoĹ›ciÄ…, obrazkami i formatowaniem proszÄ™ kliknij tutaj.
palenie w ciąży a łożysko forum